Po raz kolejny spotkanie Jagiellonii Białystok określono mianem "hitu kolejki Ekstraklasy". W piątym meczu rundy jesiennej żółto-czerwoni goszczą na stadionie Wisłę Kraków.
Jagiellończycy rozpoczęli mecz bardzo chaotycznie i już w 3. minucie zapłacili za to frycowe. Po dośrodkowaniu z prawej strony, piłkę głową do bramki Jagi skierował Paweł Brożek. Wznowienie gry i ... 1:1. Kopia akcji sprzed chwili - tyle, że w polu karnym Wisły. Głową wyrównuje Kamil Grosicki.
Pierwsze minuty meczu upływały pod znakiem nieznacznej przewagi piłkarzy Białej Gwiazdy. Wiślacy nie potrafili jednak stworzyć sobie dogodnej sytuacji do oddania strzału. Z dwoma kontratakami wyszli za to gospodarze. Po dośrodkowaniach Alexisa i - z rzutu wolnego - Lato, nikt nie doskoczył do piłki. W 19. minucie "podpalił się" Tomasz Kupisz. Gdyby nie uderzał z pierwszej piłki, a dokładniej przyłożył się do strzału - mogłoby być groźnie.
W 25. minucie pomiędzy krakowskimi obrońcami piłkę posłał Jarosław Lato. Ruszył do niej Tomasz Frankowski, ale niebezpieczeństwo zażegnał Mariusz Pawełek, interweniując pięć metrów przed polem karnym. W 30. minucie popisową akcję przeprowadził Kamil Grosicki - najpierw przedryblował dwóch obrońców, później "położył" tych samych obrońców w polu karnym, wrzucił piłkę wzdłuż bramki, ale z głowy Tomasza Frankowskiego ściągnął ją jeden z obrońców Wisły.
W 33. minucie powinno być 2:1. Po dośrodkowaniu Kupisza - piąstkował Pawełek, do odbitej piłki dopadł Grosicki, który uderzył w długi róg. Przed utratą bramki uchronił Wiślaków stojący za bezradnie interweniującym bramkarzem - Bunoza.
W 42. minucie dał o sobie znać niewidoczny do tej pory Tomasz Frankowski. Lis pola karnego wpadł w "szesnastkę" po kilkudziesięciometrowym rajdzie. Nie zdążył za nim Cleber, który ratował się wślizgiem. Faulował - sędzia wskazał na "wapno", a Brazylijczykowi pokazał żółtą kartkę. Pewnym egzekutorem okazał się sam poszkodowany. Na trybunach rozległo się głośne "Franek, Franek, łowca bramek!". Na tablicy wyników 2:1 dla gospodarzy.
Pierwsza połowa mogła się podobać publiczności, zgromadzonej w komplecie na stadionie przy Słoneczniej. Szybkie tempo akcji, wymiana cios za cios. W drużynie gospodarzy wyróźniają się Tomasz Kupisz i Kamil Grosicki. Wśród gości na słowa uznania zasłużył Ríos. (lra)
Składy obu drużyn:
Jagiellonia Białystok:
12. Grzegorz Sandomierski - 24. Tadas Kijanskas, 5. Andrius Skerla, 15. Thiago Rangel Cionek, 17. Alexis Norambuena Ruz - 8. Tomasz Kupisz, 11. Hermes Neves Soares, 22. Rafał Grzyb, 13. Jarosław Lato - 10. Kamil Grosicki, 21. Tomasz Frankowski
Rezerwowi: 1. Jakub Słowik, 2. Mariusz Gogol, 3. Mladen Kašćelan, 20. Maciej Makuszewski, 23. Marcin Burkhardt, 26. Ndabenkulu Ncube, 27. Krzysztof Hus
Trener: Michał Probierz
Wisła Kraków:
81. Mariusz Pawełek - 22. Erik Čikoš, 25. Cléber Guedes de Lima, 6. Gordan Bunoza, 13. Dragan Paljić - 9. Rafał Boguski, 28. Cezary Wilk, 7. Radosław Sobolewski, 21. Andrés Lorenzo Ríos - 79. Maciej Żurawski, 23. Paweł Brożek
Rezerwowi: 12. Filip Kurto, 4. Osman Chávez, 16. Tomáš Jirsák, 17. Andraž Kirm, 19. Patryk Małecki, 24. Mateusz Kowalski, 35. Kamil Rado
Trener: Robert Maaskant