Pracownicy zdecydują jak będą protestować w Bison-Bialu
W Bison-Bialu w Białymstoku i Bielsku Podlaskim rozpoczęło się referendum w sprawie formy protestu.
Załoga jest w sporze z zarządem. Fiaskiem zakończyła się misja mediatora powołanego do załagodzenia sporu
Jak poinformowali nas związkowcy z Solidarności - mediator nie pomógł, bo nie było woli zarządu, aby uczestniczyć w rozmowach.
W odpowiedzi na takie stanowisko zarządu związki działające w firmie ogłosiły akcję protestacyjną. Dziś (10.03) w Bison-Bialu trwa referendum, w którym załoga wypowie się na temat formy protestu.
Konflikt w firmie powstał po tym jak zarząd ogłosił, że chce zwolnić kolejnych 200 osób spośród blisko 600-osobowej załogi. Uzasadnił to spowodowanym kryzysem brakiem zamówień. Ponadto pracownicy obawiają się, że prezesi zamiast zdobywać nowe rynki - chcą jedynie sprzedać należące do firmy grunty i w ten sposób uzyskać pieniądze na bieżące funkcjonowanie zakładu.
Zdaniem związków zawodowych od kilku miesięcy nie wiadomo co stało się z pieniędzmi uzyskanymi ze sprzedaży oddziału w Kolnie, a zarząd zwleka z przenosinami firmy z ul. Łąkowej na Andersa.
Załoga w ramach oszczędności pracuje na 3/4 etatu. Firma produkuje m.in. oprzyrządowanie technologiczne do obróbki skrawaniem. (maa)