Nie zastrasza³em pracowników, a czê¶æ oszukanych klientów wkrótce powinna odzyskaæ pieni±dze - po naszej interwencji prezes bia³ostockiej firmy PAF, t³umaczy siê ze znikniêcia firmy.
"Trwaj± prace nad przejêciem zobowi±zañ firmy przez innego operatora. Blisko po³owa punktów wspó³pracuj±ca do tej pory z PAF podpisa³a ju¿ umowê z firm± Multipunkt. Ta zobowi±za³a siê do uregulowania zobowi±zañ PAF wobec klientów. W ten sposób uda³o siê odzyskaæ blisko milion z³, które wkrótce powinni otrzymaæ oszukani klienci" - zapewnia prezes PAF Jan Ptaszyñski.
T³umaczy te¿, ¿e zamkniêcie siedziby firmy spowodowa³y masowe zwolnienia z pracy, na jakie zdecydowali siê niemal wszyscy pracownicy. Firmy nie staæ te¿ na regularne p³acenie czynszu za wynajmowane pomieszczenia.
Jan Ptaszyñski odpiera jednak zarzuty o zastraszanie pracowników. Mia³o do niego dochodziæ podczas sk³adania przez nich wypowiedzeñ. Zdaniem prezesa - to, co pracownicy wziêli za zastraszanie, by³o jedynie ostrze¿eniem o ewentualnych konsekwencjach sk³adania wypowiedzeñ. Chodzi o mo¿liwo¶æ poci±gniêcia ich do odpowiedzialno¶ci za porzucenie stanowiska pracy.
Jak ju¿ informowali¶my, kilka dni temu niemal wszyscy pracownicy PAF zrezygnowali z pracy. Firma od trzech miesiêcy zalega z wyp³atami. Kilkunastu pracowników zdecydowa³o siê o nie wa³czyæ przed s±dem pracy.
Natomiast - jak informuje prezes - wkrótce do s±du ma trafiæ wniosek o upad³o¶æ i to najprawdopodobniej syndyk zdecyduje o wp³acie zaleg³ych pensji.
Przypomnijmy, ¿e obecny prezes PAF, oskar¿a swoich poprzedników o defraudacjê ponad 1,5 mln z³, które za po¶rednictwem firmy wp³acali klienci w ca³ej Polsce. Sprawê bada bia³ostocka prokuratura. (maa)