Zaangażowane w prowokację przeciw Hirnle dobrowolnie poddały się karze
Dwie kobiety zaangażowane w prowokację przeciwko białostockiemu kardiochirurgowi Tomaszowi Hirnle - chcą dobrowolnie poddać się karze.
Sąd wyłączył ich sprawę z głównego procesu, w którym oskarżony jest inspirator całej prowokacji - inny białostocki lekarz oraz trzech policjantów. Dziś (10.03) składają wyjaśnienia przed sądem. Nie wiadomo czy przyznają się do winy - sąd utajnił tą część procesu. Wszystko dlatego, że w sprawie znajdują się materiały niejawne dotyczące pracy operacyjnej policji i trudno byłoby przewidzieć, czy oskarżeni składając wyjaśnienia nie ujawniliby tej tajemnicy.
Cała sprawa dotyczy wydarzeń sprzed 5 lat. Zdaniem prokuratury - podwładny docenta Hirnle wynajął dwoje ludzi, żeby wręczyli docentowi tzw. łapówkę kontrolowaną. Obiecał im za to 20 tys. zł. Ponieważ nie zapłacił im całej kwoty - te osoby opowiedziały wszystko mediom.
Docent Hirnle został oskarżony o korupcję, ale po dwóch procesach - ostatecznie już uniewinniony. (maa)