970 osób online

Piast Gliwice-Legia Warszawa czyli Mistrz kontra Wicemistrz Polski.

dodane dnia: 2019-10-15 przez: Marek Masalski
Termin promocji: 2019-10-15 - 2059-07-26
Hitem 11 kolejki PKO Ekstraklasy miało być spotkanie aktualnego Mistrza Polski Piasta Gliwice z Wicemistrzem Legią Warszawa. Jeśli jesteś zainteresowany zakładami sportowymi sprawdź stronę fortuna kod promocyjny. Obserwatorzy i kibice obu drużyn liczyli na pasjonujące widowisko pełne bramek i zwrotów akcji. Po porażce z Lechią Gdańsk w Warszawie trener Aleksandar Vuković dokonał kilku zmian w składzie które miały poprawić grę jego drużyny . To jednak dobrze nastawieni i zmotywowani przez Waldemara Fornalika gospodarze po spotkaniu cieszyli się zarówno z wyniku jak i gry która dawała nadzieje na przyszłość.

Od pierwszego gwizdka arbitra Jarosława Przybyła mogliśmy obserwować bardzo emocjonujący pojedynek. Pierwszą sytuacje mieli gospodarze jednak strzał głową Piotra Malarczyka obronił Radosław Majecki. Po chwili okazje miała Legia gdy strzał Arvydasa Novikovasa z rzutu wolnego nieznacznie minął bramkę gospodarzy. Na pierwszy celny strzał „Wojskowi” czekali do 23 minuty kiedy to Novikovas po samotnym rajdzie uderzył z dwudziestu pięciu metrów jednak słowacki bramkarz Piasta był na posterunku a sparowaną przez niego piłkę wybili obrońcy. Najlepszą sytuacje dla gości w pierwszej połowie zmarnował Novikovas który nie wykorzystał doskonałego dogrania piłki przez Artura Jędrzejczyka. Pierwsza połowa zakończyła się rezultatem 0:0 mimo intensywnych wysiłków obu drużyn w działaniach ofensywnych i wielu stworzonych sytuacji bramkowych.

Po przerwie jako pierwsi groźnie zaatakowali gospodarze ale ich dwa strzały najpierw Gerarda Badii a potem Feliksa zablokowali obrońcy Legii. Dopiero akcja z 57 minuty przyniosła Mistrzom Polski prowadzenie za sprawą niewidocznego do tej pory Piotra Parzyszka. Napastnik Piasta wykorzystał doskonałe podanie Sebastiana Milewskiego i z 11 metrów strzałem pod poprzeczkę pokonał Majeckiego. Napór Gliwiczan trwał, kilka minut później groźny strzał Badii minimalne minął bramkę gości . Tyle szczęścia „wojskowi” nie mieli już w 68 minucie kiedy to Feliks co prawda na raty ale pokonał golkipera gości.

Piast nie zwalniał tempa i w 82 minucie wprowadzony chwilę wcześniej na boisko Dominik Stecyk mógł podwyższyć wynik na 3:0 lecz w ostatniej chwili nie opanował piłki marnując doskonałe podanie Badii.

W końcówce spotkania zaatakowali Legioniści, po doskonałym podaniu Pawła Wszołka (debiut w stołecznym zespole) swoją sytuacje miał Jarosław Niezgoda którego dobre uderzenie obronił Frantisek Plach.

Spotkanie na szczycie zakończyło się zwycięstwem aktualnego Mistrza Polski w stosunku 2:0 i był to wynik w pełni zasłużony. Piłkarze Legii byli zespołem zdecydowanie gorszym na przestrzeni całego meczu zarówno w działaniach ofensywnych jak pod własną bramką. Za to w grze podopiecznych Waldemara Fornalka nie było widać słabych punktów a chwilami przypominały się mecze z wiosny gdy Ślązacy pewnie zmierzali po wymarzony tytuł mistrzowski. Gospodarze tym samym odrabiają straty z początku sezonu i w niezłym tempie gonią ligową czołówkę.

Ostatnie spotkanie obu drużyn w Warszawie zakończyło się również wygraną Piasta wydaje się więc, że Waldemar Fornalik ma patent na Legię Warszawa.
Zwycięstwo dało Piastowi awans na siódmą lokatę w tabeli (ze zdobytymi 18 punktami) natomiast „Wojskowi” spadli na dziewiątą pozycje (z 17 punktami na koncie). Oba zespoły mają teraz przerwę w rozgrywkach na mecze reprezentacji do której przystępują w zgoła innych nastrojach
W 12 kolejce Legia gra u siebie z Lechem Poznań a Piast na wyjeździe z Wisłą Kraków.
Miejsce promocji
Promocje, oferty

Wersja mobilna BiałystokOnline.pl
Polityka prywatności | Polityka cookies
Copyright © 2001-2019 CMG, Białystok
Adres redakcji: ul. Sienkiewicza 49 lok. 311, Białystok, tel. 85 746 07 39
zamknij X
TA STRONA UŻYWA COOKIES. Dowiedz się więcej o celu ich używania i polityce cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.