717 osób online

Robert "Shy" Świerzbiński: Nie próżnowałem nawet podczas krótkiego, lipcowego urlopu

2018.08.09 11:54
14 września odbędzie się w Białymstoku gala "Chorten Boxing Night II". Wydarzenie organizowane z okazji 10-lecia grupy Dariusza Snarskiego uświetni walka wieczoru, w której naprzeciwko siebie staną Robert Świerzbiński oraz Rafał Jackiewicz.
Robert "Shy" Świerzbiński: Nie próżnowałem nawet podczas krótkiego, lipcowego urlopu
Fot: Chorten Boxing Production

Rewanż z Jackiewiczem przed własną publicznością

Już niebawem białostoczanin Robert Świerzbiński (20-7-2) stoczy swoją jubileuszową 30. walkę na zawodowym ringu. We wrześniu podopieczny Dariusza Snarskiego stanie do rywalizacji z Rafałem Jackiewiczem (50-19-2), którego to w maju - na PGE Narodowym - zdołał już pokonać.

- Już raz pokonałem doświadczonego Jackiewicza i wierzę, że jestem w stanie ponownie wygrać przed swoją publicznością w Białymstoku. Na pewno to będzie inna walk, 10-rundowa o ważny dla mnie pas Mistrza Rzeczypospolitej Polskiej. Poprzednio pojedynek trwał 6 rund, więc i przygotowania były krótsze. Teraz cykl treningowy został wydłużony, poszczególne jednostki treningowe też trwają dłużej. Jestem dobrej myśli, choć łącząc karierę bokserską z pracą zawodową, nie jestem w stanie przygotować się na 100%. Ale na pewno będę w dobrej formie za niewiele ponad miesiąc - mówi Robert Świerzbiński.

Wynik poprzedniej walki obu zawodników był sporą niespodzianką. Białostoczanin znał jednak swoje możliwości i wierzył, że pokonanie mistrza Europy i pretendenta do tytułu mistrza świata IBF - Rafała "Wojownika" Jackiewicza - jest możliwe.

- Przez większość osób nie byłem stawiany w roli faworyta i pewnie słusznie, bo Rafał ma więcej stoczonych walk i sporo sukcesów, ale ja mocno wierzyłem w siebie. Darek Snarski też przekonywał, że jestem w stanie pokonać Jackiewicza. Sprawdziła się nasza taktyka, więc spróbujemy powtórzyć ją we wrześniu w Białymstoku. A jeśli Rafał wymyśli coś nowego, na pewno my też będziemy mieć asa w rękawie - kontynuuje Świerzbiński.

Czas morderczych treningów

Świerzbiński jest zdania, że rywal tym razem mocniej przyłoży się do treningów, nie będzie też elementu lekceważenia, dlatego i on musi być lepiej przygotowany niż wcześniej. Stąd też intensywność ćwiczeń jest bardzo duża.

- Początkowo słyszałem o możliwości walki z Kamilem Gardzielikiem, ale on ma jakieś problemy zdrowotne i nie zdołałby odpowiednio przygotować się na 14 września. Wybór padł więc na Rafała. Ja chętnie znów z nim się zmierzę, na rewanżu zależało też promotorowi Darkowi Snarskiemu. Jestem w mocnym treningu, nie próżnowałem nawet podczas krótkiego, lipcowego urlopu. Rano chodziłem biegać po kilkanaście kilometrów, a popołudniami dochodziło pływanie kajakami. Udało się pogodzić rolę sportowca i głowy rodziny - przyznaje białostocki bokser.

Zanim jednak przyjdzie pora na główną walkę, trzeba odbyć mnóstwo sparingów. A te toczone są m.in. z pięściarzami zagranicznymi.

- Niecałą dekadę temu zostałem mistrzem Polski w wadze średniej, pokonując w finale w Pniewach Dariusza Sęka. Profesjonalnie boksuję od 8 lat, od początku w teamie Darka Snarskiego. W tamtym czasie liderem był Robert Gortat, dopiero po mnie dołączył Aleksy Kuziemski. Teraz ja należę do liderów Boxing Production. W przyszłym tygodniu czekają mnie zadaniówki z Michałem Syrowatką oraz sparingi z rosyjskojęzycznym zawodnikiem trenującym ostatnio w Danii - kończy Robert Świerzbiński.

Planowana na 14 września gala bokserska odbędzie się w hali lodowiska BOSIR przy ul. 11 Listopada. Początek o godz. 19.30.

Rafał Żuk
rafal.zuk@bialystokonline.pl
Wersja mobilna BiałystokOnline.pl
Polityka prywatności | Polityka cookies
Copyright © 2001-2018 CMG, Białystok
Adres redakcji: ul. Sienkiewicza 49 lok. 311, Białystok, tel. 85 746 07 39
zamknij X
TA STRONA UŻYWA COOKIES. Dowiedz się więcej o celu ich używania i polityce cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.