1260 osób online

100-lecie pełne koszmarów

2020.03.30 15:16
Rok 2020, w którym Jagiellonia świętuje swe 100-lecie istnienia, nie jest dla białostockiego klubu udany. Najpierw brakowało korzystnych wyników, a teraz nie ma porozumienia w kwestii obniżenia zarobków.
100-lecie pełne koszmarów
Fot: Grzegorz Chuczun

Źle się dzieje w klubie białostockim - tak, parafrazując Williama Szekspira, można określić to, jak wygląda obecnie sytuacja w Jagiellonii. Na początku roku Żółto-Czerwoni zebrali baty od Wisły Kraków oraz Legii Warszawa i ogólnie rzecz biorąc, rzadko prezentowali się oni w taki sposób, by podlascy kibice mieli powody do radości. Gdy już w końcu udało się wygrać dwa spotkania z rzędu, przyszedł koronawirus, który spakował wszystkie piłki do wora i powiedział, że żadnego dalszego uganiania się za futbolówką nie będzie. Nie ma meczów, więc nie ma też zaplanowanych zysków. Jest za to problem z wypłatami.

I tego typu kłopot mają wszystkie kluby. Nie tylko te w Polsce, ale i na całym świecie. Rada Nadzorcza Ekstraklasy, trochę wbrew prawu, zarządziła, że ekipy z najwyższego szczebla rozgrywkowego w kraju, by uniknąć bankructwa, będą mogły obniżyć zarobki piłkarzy nawet o 50%.

Ruch ten jednak nie załatwił sprawy. Wielu zawodników nie chce otrzymywać znacznie mniej pieniędzy niż mają zagwarantowane w kontrakcie. Większość drużyn potrafi zmagać się z tym tematem w zaciszu klubowych ścian. Niestety inaczej jest w Jagiellonii. Najpierw prezes Cezary Kulesza skarżył się publicznie, że piłkarze nie dają odpowiedzi na jego warunki obniżenia pensji, a kilka dni później piłeczkę odbił Taras Romanczuk, mówiąc, że zespół przedstawił w końcu swoją propozycję, lecz teraz szef Jagi zwleka ze spotkaniem w celu dalszej konwersacji.

Pewnie sytuacja z dogadaniem pensji wygląda aktualnie podobnie w wielu klubach, ale tylko w Jagiellonii problemy te oglądają światło dzienne i są rozwiązywane przy drzwiach otwartych na oścież, co oczywiście nie wpływa za dobrze na postrzeganie drużyny w oczach sympatyków z całej Polski.

Podsumowując, rok ze świętowaniem 100-lecia jest jak na razie kompletnie nieudany. Najpierw kiepskie mecze z wysokimi porażkami, potem zawieszenie rozgrywek z powodu koronawirusa, a teraz zgrzyty na linii piłkarze-prezes. Nie tak miał wyglądać ten wyjątkowy czas dla klubu, nie tak.

Rafał Żuk
rafal.zuk@bialystokonline.pl

Wersja mobilna BiałystokOnline.pl
Polityka prywatności | Polityka cookies
Copyright © 2001-2020 CMG, Białystok
Adres redakcji: ul. Sienkiewicza 49 lok. 311, Białystok, tel. 85 746 07 39
zamknij X
TA STRONA UŻYWA COOKIES. Dowiedz się więcej o celu ich używania i polityce cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.