629 osób online

Drzewa są wycinane, ulice zalewane, a beton wylewany. "Betonoza" w Białymstoku

2021.07.15 08:20
Coraz to liczniejszej grupie mieszkańców nie podobają się bieżące działania miasta: wiele drzew co rusz jest wycinanych, przez co podczas obfitych deszczów, woda nie ma gdzie się wchłonąć. Sprawę pogarsza wszechobecna "betonoza".
Drzewa są wycinane, ulice zalewane, a beton wylewany. "Betonoza" w Białymstoku
Fot: Malwina Witkowska

Apel od czytelniczki

Odezwała się do nas oburzona mieszkanka, której nie podoba się sytuacja w Białymstoku. O co chodzi?

Nasza czytelniczka, Jolanta Kowalczyk informuje, że zarówno ona, jak i inni mieszkańcy ul. Słowackiego przy obfitych opadach deszczu są zalewani, ponieważ woda nie ma gdzie się wchłonąć. Niekiedy konieczne jest jej wypompowywanie z posesji czy suszenie piwnic. Zdaniem białostoczanki inicjatywy, takie jak parki kieszonkowe, mijają się z celem, gdyż wszędzie wokół zawsze kładziony jest asfalt. W nowym parku ma powstać także ogród deszczowy. Inna nasza czytelniczka skomentowała to: "Park wodny już mamy przy ulicy Wierzbowej zawsze po większej ulewie".

Niedługo swoje oblicze zmieni także skwer im. Pawła Adamowicza. Pod naszym postem mieszkańcy komentowali: "Więcej betonu?" lub "Żeby nie wyszło tak jak na Rynku Kościuszki, beton i skwar!"

Zobacz także: Jakie straty zgłaszali mieszkańcy po ostatniej ulewie? Czy otrzymają pomoc? Pyta radny.

Patelnia na dworcu PKP

Osoby podróżujące pociągami i wysiadające w Białymstoku, mogą uznać, że wcale ten Białystok nie jest taki "zielony", jakim go opisują.

Na peronach nie ma gdzie się schować. Podróżni, którzy chcieliby poczekać na pociąg, mają do dyspozycji kilka ławek i kilka małych drzewek, które nie dają dużo cienia.

Przed dworcem widzą natomiast wielki plac, na którym nie ma nic. W południe zamienia się on w patelnię, która sukcesywnie się rozgrzewa. Jest to uciążliwe nie tylko dla podróżnych, ale także mieszkańców, którzy czekając na autobus BKM, niekiedy nie mają, gdzie się schować przed słońcem.

Różowe "X", czyli wycinki pod inwestycje

Niedawno miasto oddało do użytku podwieszaną ścieżkę rowerową (więcej: Ścieżka w centrum miasta już gotowa), która pozwoliła ochronić 9 kasztanowców. Jej zaletą jest to, że nie narusza systemu korzeniowego drzew, które mogłyby być wskazane do wycinki.

Z drugiej strony, 232 drzew nie udało się ochronić, aby rozbudować al. Tysiąclecia Państwa Polskiego w Białymstoku. Tam, żeby poszerzyć drogę, zdrowe drzewa musiały zostać wycięte. Więcej: Setki różowych "X" wzdłuż al. Tysiąclecia. Zamiast drzew, w ramach inwestycji ustawione zostaną plastikowe ekrany akustyczne.

Innym burzliwym dla mieszkańców tematem jest lotnisko Krywlany. Tam, by wydłużyć pas startowy konieczna jest wycinka blisko 80 ha lasu Solnickiego, czyli ponad 14 tys. drzew tzw. "przeszkód lotniczych".

Gdzie wycięto drzewa?

Na stronie Biuletynu Informacji Publicznej (BIP), co rusz udostępniane są informacje, o zgodach wydanych przez miasto na usunięcie drzew.

Od początku miesiąca wydano 20 decyzji, z czego tylko w przypadku jednej nie pozwolono na wycinkę. Łącznie od 1 do 14 lipca białostocki magistrat zezwolił na usunięcie 35 drzew.

O ich wycięcie wnioskowały: Białostocka Spółdzielnia Mieszkaniowa, Spółdzielnia Mieszkaniowa "Słoneczny Stok", Spółdzielnia Budowlano-Mieszkaniowa "Wielkoblokowa" oraz Spółdzielnia Mieszkaniowa "Rodzina Kolejowa".

Drzewa zostały ścięte m.in. przy ulicach: Antoniukowskiej, Mazowieckiej, Wesołej, Stromej, Zwierzynieckiej, Upalnej, Nowogródzkiej czy Sikorskiego.

Będzie nowy kanał

Także na stronie BIP, można się dowiedzieć, że w Białymstoku powstanie nowy kanał deszczowy, przeznaczony do odprowadzania ścieków opadowych. Być może pozwoli w przyszłości, uchronić co poniektórych mieszkańców przed skutkami obfitych opadów deszczu.

"Prezydent Miasta Białegostoku zawiadamia o wszczęciu postępowania administracyjnego w sprawie wydania decyzji o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego, polegającej na budowie kanału deszczowego z wylotem do rowu, zakończony klapą zwrotną ze studnią betonową zbiorczą" - czytamy w obwieszczeniu.

Kanał deszczowy pojawi się przy ul. Żubrów w Białymstoku. Wniosek został złożony przez "Zielone Dojlidy".

Młodzież chce z tym walczyć

Razem ze wzrostem temperatury, nasilają się gwałtowne zjawiska atmosferyczne, często trudne do przewidzenia. Coraz więcej osób jest świadoma zmian klimatycznych, które zachodzą na świecie, jednak jest także duże grono sceptycznie do nich podchodzących.

"W przypadku nieoczekiwanie dużej śnieżycy czy ulewy Białystok dotyka paraliż komunikacyjny, a mieszkanki i mieszkańcy bezpośrednio padają ofiarami podtopień gospodarstw. W jaki sposób uświadomić rządzących, że lepiej jest zainwestować w rozwój odnawialnych źródeł energii, sprawiedliwą transformację czy edukację klimatyczną z prawdziwego zdarzenia, zamiast rozdawać pieniądze na odszkodowania poszkodowanym?" - pyta białostocki Młodzieżowy Strajk Klimatyczny w mediach społecznościowych.

Ich zdaniem, warto postawić na ochronę lasów i innych terenów zielonych, a nie na próby ich odbudowy po zniszczeniu i wycinki. Chcą także wywierać presję i pokazywać, że jako młodzież patrzą politykom na ręce. Dodają, że betonowe miasta stają się żywymi pułapkami w obliczu katastrofy klimatycznej.

Malwina Witkowska
malwina.witkowska@bialystokonline.pl

Wersja mobilna BiałystokOnline.pl
Polityka prywatności | Polityka cookies
Copyright © 2001-2021 CMG, Białystok
Adres redakcji: ul. Sienkiewicza 49 lok. 311, Białystok, tel. 85 746 07 39
zamknij X
TA STRONA UŻYWA COOKIES. Dowiedz się więcej o celu ich używania i polityce cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.