1046 osób online

Tym razem pościg za wynikiem się nie udał. Jagiellonia z 12. porażką w sezonie

2020.07.12 17:42
Wynikiem 2:0 zakończył się niedzielny (12.07) bój między Piastem Gliwice a Jagiellonią Białystok. Oba gola padły już w pierwszym kwadransie rywalizacji.
Tym razem pościg za wynikiem się nie udał. Jagiellonia z 12. porażką w sezonie
Fot: Grzegorz Chuczun

Kwadrans, który zadecydował o wszystkim

Iwajło Petew, zestawiając wyjściową jedenastkę na delegacyjny mecz z Piastem, nieco zamieszał w składzie, ale nie tak mocno, jak można było tego oczekiwać. Między słupkami Dumy Podlasia ponownie stanął bowiem będący kompletnie bez formy Damian Węglarz, natomiast młodziutki Xavier Dziekoński oglądał ligowe starcie z perspektywy ławki rezerwowych. Jeżeli chodzi o zawodników z pola, to od pierwszych minut zobaczyliśmy w zespole Jagiellonii takich graczy, jak: Wójcicki, Błyszko, Szymonowicz, Wdowik, Romanczuk, Borysiuk, Prikryl, Pospisil, Bida oraz Imaz.

W toczone o godz. 15.00 spotkanie lepiej wszedł Piast, który to bliski objęcia prowadzenia był już w 4. minucie zmagań. Na szczęście uderzenie Parzyszka dobrze ciałem zablokował Jakub Wójcicki. Żółto-Czerwoni odpowiedzieli akcją Prikryla po prawej stronie, która została zakończona niecelnym strzałem głową oddanym przez Bartosza Bidę.

Bezbramkowy remis utrzymał się jednak tylko do minuty numer 12. Wtedy to bowiem fatalny błąd popełnił Ariel Borusiuk, który stracił futbolówkę przed własnym polem karnym, a ponieważ Parzyszek nie zawahał się skorzystać z takiego prezentu, Piast bardzo szybko otworzył wynik niedzielnego pojedynku. Mało tego, po chwili było już 2:0 dla gospodarzy, bo centrę z lewej strony boiska na gola - oddając celny strzał głową - zamienił Jorge Felix.

Rozpędzony zespół z Gliwic na dwubramkowym prowadzeniu nie chciał poprzestać. Już w 17. minucie groźne uderzenie z dystansu oddał Hateley, a za chwilę w niezłej sytuacji znalazł się również Piotr Parzyszek. Na szczęście napastnik Piasta był nieco zaskoczony faktem, że piłka do niego dotarła, dlatego rezultat rywalizacji nie uległ zmianie.

Czy po tragicznym początku starcia Jaga w końcu się przebudziła? Na pewno nieco uspokoiła grę, ale trudno tu mówić o wielkiej metamorfozie. W dalszych fragmentach pierwszej połowy wciąż dominowali podopieczni Waldemara Fornalika, czego dowodem był niezły strzał z ponad 20 metrów oddany przez Sokołowskiego, z którym poradził sobie Węglarz. Zawodnicy Petewa więcej do powiedzenia mieli dopiero po 30 minutach zmagań, ale najlepszy wypad w pole karne przeciwników przyniósł jedynie uderzenie Imaza, po którym piłkę nad poprzeczką przeniósł Plach. Z kolei próba Romanczuka okazała się niezwykle niecelna.

Defensywa Piasta była nie do pokonania

Na kolejną połowę Duma Podlasia wyszła w przewadze jednego zawodnika, ponieważ tuż przed przerwą drugą żółtą kartkę zobaczył Sebastian Milewski. Co ciekawe, zaraz po opuszczeniu szatni to osłabiony Piast radził sobie na murawie lepiej. Dopiero z czasem przeważać zaczęli Żółto-Czerwoni, ale w poczynaniach białostoczan brakowało ostatniego podania okraszonego odpowiednią jakością, dlatego też bardzo długo wszelkie ataki gości kończyły się bez strzału na bramkę Frantiska Placha.

Groźne uderzenie miało w końcu miejsce w 58. minucie, lecz Jesus Imaz z ostrego kąta nie zdołał zapakować piłki do siatki. Jaga musiała zadowolić się zaledwie rzutem rożnym.

Chwilę później kontaktowy gol powinien już jednak paść. Powinien, choć nie padł, bo najpierw strzał Prikryla świetnie wybronił golkiper Piasta, a po kilkudziesięciu sekundach Taras Romanczuk - uderzając futbolówkę głową - trafił w słupek. Z kolei Juan Camara, mając dobrą okazję do zmniejszenia strat, uderzył piłkę tak, że ta odbiła się od jednego z rywali i wyszła poza boisko.

Gdy Żółto-Czerwonym, za sprawą Jesusa Imaza, udało się znaleźć sposób na ekipę z Gliwic, to sędzia Tomasz Kwiatkowski - całkiem słusznie - odgwizdał pozycję spaloną.

W ostatnich minutach meczu zrezygnowani Jagiellończycy już nieco spuścili z tonu, natomiast do ataku przystąpili gospodarze. Na szczęście Vida uderzył minimalnie obok słupka, a znajdujący się w jeszcze lepszej sytuacji Alves przeniósł piłkę ponad poprzeczką, dlatego rozgrywane w Gliwicach spotkanie dobiegło końca z wynikiem 2:0.

Piast Gliwice - Jagiellonia Białystok 2:0 (2:0)
Bramki: Piotr Parzyszek 12, Jorge Felix 14

Piast Gliwice: Frantisek Plach - Martin Konczkowski, Jakub Czerwiński, Uros Korun, Mikkel Kirkeskov - Tom Hateley, Patryk Sokołowski (86' Tomasz Jodłowiec) - Kristopher Vida, Jorge Felix (75' Tiago Alves), Sebastian Milewski - Piotr Parzyszek (61' Patryk Tuszyński)

Jagiellonia Białystok: Damian Węglarz - Jakub Wójcicki, Wojciech Błyszko, Dawid Szymonowicz, Bartłomiej Wdowik - Ariel Borysiuk (46' Jakov Puljić), Taras Romanczuk - Tomas Prikryl, Martin Pospisil (63' Przemysław Mystkowski), Bartosz Bida (46' Juan Camara) - Jesus Imaz

Rafał Żuk
rafal.zuk@bialystokonline.pl
Wersja mobilna BiałystokOnline.pl
Polityka prywatności | Polityka cookies
Copyright © 2001-2020 CMG, Białystok
Adres redakcji: ul. Sienkiewicza 49 lok. 311, Białystok, tel. 85 746 07 39
zamknij X
TA STRONA UŻYWA COOKIES. Dowiedz się więcej o celu ich używania i polityce cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.