608 osób online

Klątwa przełamana. Jagiellonia na podium

2020.09.21 20:00
Duma Podlasia przez kilkanaście ostatnich miesięcy nie mogła znaleźć sposobu na Piasta. Jagiellonia przegrała 4 spotkania z rzędu ze śląską drużyną, ale w poniedziałek (21.09) zła passa dobiegła końca i to Żółto-Czerwoni nareszcie odnieśli triumf.
Klątwa przełamana. Jagiellonia na podium
Fot: Grzegorz Chuczun

Do przerwy bez goli

W bramce Steinbors, w linii obrony Bodvarsson, Augustyn, Tiru oraz Olszewski, a w formacjach ofensywnych Romanczuk, Pospisil, Imaz, Mystkowski, Makuszewski i Puljić - tak wyglądał wyjściowy skład Dumy Podlasia na wyjazdowy mecz z Piastem. Bogdan Zając podczas potyczki z brązowym medalistą minionych rozgrywek nie mógł skorzystać m.in. z usług Ivana Runje, który podczas poprzedniego ligowego starcia doznał urazu i na ten moment gotowy do gry jeszcze nie jest. Choćby na ławce rezerwowych zabrakło także dwóch piłkarzy ściągniętych do klubu kilka dni temu, czyli Fedora Cernycha i Fernana Lopeza.

Pierwszy strzał podczas poniedziałkowego spotkania oddała Duma Podlasia, a konkretnie Jesus Imaz, który już w 2. minucie zdecydował się na próbę z dystansu. Frantisek Plach nie dał się jednak zaskoczyć, po czym do ataku przystąpili gospodarze. Wypad Piastunek w pole karne Jagi był niezwykle groźny, bo po dośrodkowaniu z lewej strony boiska Piotr Parzyszek oddał uderzenie głową, po którym futbolówka trafiła w poprzeczkę. W odpowiedzi strzał Jesus Imaza z ostrego kąta wybronił golkiper Piasta i Żółto-Czerwoni mieli rzut rożny. Stały fragment gry przyniósł zamieszanie w szesnastce gliwiczan, lecz gola w tej sytuacji nie było.

W następnym fragmencie oglądaliśmy kilka kolejnych prób strzeleckich w wykonaniu obu stron, jednak uderzenia te - głównie z dystansu - najczęściej mijały obramowania bramek od zewnętrznej strony i golkiperzy nie musieli wykazywać się swoimi umiejętnościami.

Później gra nieco siadła. Ciekawiej zrobiło się dopiero w 29. minucie, kiedy to kilkudziesięciometrowy rajd przeprowadził Steczyk. Napastnik gospodarzy w ostatnim momencie nadział się jednak na Tiru, który uderzenie przeciwnika zablokował. Po tej akcji do przodu ruszyli również Jagiellończycy, ale strzał Pospisila z dystansu zatrzymał się na jednym z defensorów Piasta, w efekcie czego po dwóch kwadransach zmagań na tablicy wyników wciąż utrzymywał się bezbramkowy remis.

Rezultat meczu zmienił się w minucie numer 36, ale tylko na chwilę, bo trafienie głową Macieja Makuszewskiego po wrzutce na dalszy słupek od Błażeja Augustyna ostatecznie nie zostało uznane, gdyż stoper Dumy Podlasia zbyt szybko ruszył do piłki zagranej przez Martina Pospisila, przez co znalazł się na pozycji spalonej.

Imaz znów skuteczny

Ogólnie rzecz biorąc, pierwsza połowa nie stała na zbyt wysokim poziomie. Również początek drugiej odsłony starcia nie zachwycił, bo na jakąś groźniejszą akcję kilka dobrych chwil należało poczekać. Na szczęście, gdy ta się już pojawiła, to świetnej okazji do objęcia prowadzenia Piotr Parzyszek nie wykorzystał. Po chwili lepiej w ataku zachował się za to Jesus Imaz. Hiszpan przyjął futbolówkę na 25. metrze, natychmiast złożył się do strzału i dał swemu zespołowi prowadzenie. Próba pomocnika Jagi faktycznie miała sporą moc, lecz trzeba przyznać, że Frantisek Plach powinien to uderzenie obronić. Tak się jednak nie stało, dlatego Duma Podlasia - mimo tego, że nie prezentowała się w Gliwicach zbyt okazale - po 58. minutach pojedynku miała w rękach 3 punkty.

Niedługo później powinno być nawet 2:0. Niestety koronkowej akcji Jagi na gola nie zamienił Jakov Puljić. Snajper żółto-czerwonej drużyny uderzył wprawdzie celnie, ale piłka trafiła w jednego z rywali, po czym minęła lewy słupek gospodarzy o kilkanaście centymetrów.

Piast starał się odrobić straty, lecz ekipa z Gliwic bardzo nieporadnie szukała bramki wyrównującej, a ponadto, gdy już coś gospodarzom wyszło, to na przeszkodzie najpierw stanęła poprzeczka, a następnie świetną interwencję nogami zaliczył Steinbors, dlatego wyczekiwany przez gliwiczan gol nie padł i Jaga dowiozła zwycięstwo do końca, co z kolei poskutkowało tym, że podopieczni Bogdana Zająca awansowali w ligowej tabeli na lokatę numer 3.

Piast Gliwice - Jagiellonia Białystok 0:1 (0:0)
Bramka: Jesus Imaz 58

Piast Gliwice: Frantisek Plach - Bartosz Rymaniak, Piotr Malarczyk (46' Martin Konczkowski), Jakub Czerwiński, Mikkel Kirkeskov, Jakub Holubek - Patryk Sokołowski (62' Tomasz Jodłowiec), Patryk Lipski, Sebastian Milewski (74' Kristopher Vida) - Piotr Parzyszek (62' Michał Żyro), Dominik Steczyk (80' Arkadiusz Pyrka)

Jagiellonia Białystok: Pavels Steinbors - Paweł Olszewski, Bogdan Tiru, Błażej Augustyn, Bodvar Bodvarsson - Maciej Makuszewski (74' Andrej Kadlec), Martin Pospisil, Taras Romanczuk, Jesus Imaz, Przemysław Mystkowski (81' Tomas Prikryl) - Jakov Puljić

Rafał Żuk
rafal.zuk@bialystokonline.pl

Wersja mobilna BiałystokOnline.pl
Polityka prywatności | Polityka cookies
Copyright © 2001-2020 CMG, Białystok
Adres redakcji: ul. Sienkiewicza 49 lok. 311, Białystok, tel. 85 746 07 39
zamknij X
TA STRONA UŻYWA COOKIES. Dowiedz się więcej o celu ich używania i polityce cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.