POLECAMY
Nocne zadymienie w domu w miejscowości Usza Mała w powiecie wysokomazowieckim mogło skończyć się pożarem. Mieszkańców zaalarmowała czujka dymu, a właściciel ugasił ogień gaśnicą jeszcze przed przyjazdem strażaków.
Do zdarzenia doszło we wtorek, 14 października, po godz. 2 w nocy. Wysokomazowieccy strażacy otrzymali zgłoszenie o zadymieniu w budynku mieszkalnym w miejscowości Usza Mała. Po przyjeździe zastali zadymienie na parterze domu. Jak przekazał właściciel, o zagrożeniu poinformowała go czujka dymu. Wszyscy mieszkańcy opuścili budynek przed przybyciem strażaków. Nikt nie zgłaszał dolegliwości. Właściciel podjął próbę ugaszenia pożaru gaśnicą proszkową. Udało mu się opanować ogień jeszcze przed przyjazdem służb. Strażacy zabezpieczyli miejsce zdarzenia i odłączyli zasilanie elektryczne. Następnie przewietrzyli pomieszczenia, a nadpalone elementy wyposażenia wynieśli na zewnątrz. Budynek sprawdzili kamerą termowizyjną i wykonali pomiary pod kątem obecności tlenku węgla. Nie wykryli czadu. Czujki mogą uratować życie To zdarzenie przypomina, jak ważne są urządzenia ostrzegające przed zagrożeniem. Czujka dymu może umożliwić szybką reakcję, zanim pożar się rozprzestrzeni. Z kolei czujka tlenku węgla alarmuje o obecności czadu, który jest bezwonny i niewidoczny, a jego wdychanie może prowadzić do ciężkiego zatrucia, a nawet śmierci. W związku z rozpoczęciem sezonu grzewczego strażacy apelują o montaż obu rodzajów czujek, regularne sprawdzanie ich działania i wymianę baterii zgodnie z zaleceniami producenta. Przypominają również o konieczności okresowych przeglądów przewodów kominowych i wentylacyjnych.
Katarzyna Kozioł
24@bialystokonline.pl
Sport 17:37
Aktualności 17:30
Aktualności 16:00
Kraj i Świat 15:30
Aktualności 15:00
Nauka 14:30
Biznes 14:00
Masz ciekawy temat?
Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?
Napisz do nas
Więcej informacji