Białystok Online

Kultura i Rozrywka

Dwadzieścia lat Big-Bandu UMFC. "Muzyka jest jak życie - ciągle się zmienia"

2026.10.16 13:47
Dwadzieścia lat Big-Bandu UMFC. "Muzyka jest jak życie - ciągle się zmienia"
Fot: Redakcja

Dwadzieścia lat jazzu, muzycznych pasji i pracy z młodymi artystami. Big-Band UMFC Filii w Białymstoku świętuje jubileusz koncertami i warsztatami. O historii zespołu i sile wspólnego muzykowania opowiada Tomasz Witek, jego opiekun artystyczny.

Agata Rosińska: Dwadzieścia lat to kawałek czasu. Jubileusz to dla Pana przede wszystkim okazja do podsumowań czy raczej moment, żeby spojrzeć w przyszłość?

Tomasz Witek: Na pewno to czas podsumowania mojej pracy dydaktycznej i tego, co udało się osiągnąć dzięki wychowywaniu młodzieży poprzez muzykę big-bandową. Warto pamiętać, że big-band to nie tylko nazwa zespołu, ale również przedmiot, na którym studenci uczą się muzyki rozrywkowej i jazzowej, a przede wszystkim wspólnego grania w dużym składzie.

AR: Czyli big-band to jednocześnie zespół i przedmiot na uczelni?

TW: Tak. Wszystko zaczęło się w listopadzie 2006 roku z inicjatywy ówczesnego dziekana, profesora Leszka Sokołowskiego. Zaproponował mi stworzenie i prowadzenie zespołu. Zgodziłem się, bo jestem pasjonatem muzyki big-bandowej. Początkowo graliśmy przede wszystkim w murach uczelni, ale szybko pojawiły się kolejne koncerty. Już w marcu 2007 roku wystąpiliśmy podczas Wielkiej Gali Podlaskiej Marki Roku w Operze i Filharmonii Podlaskiej. Dziś koncertujemy regularnie, co najmniej dwa razy w roku. Koncert jest zresztą podstawą zaliczenia przedmiotu w każdym semestrze.

AR: Co jest większym wyzwaniem: osiągnięcie wysokiego poziomu artystycznego czy utrzymanie go, kiedy skład zespołu co kilka lat zmienia się niemal całkowicie?

TW: Skład zmienia się mniej więcej co cztery–pięć lat, czasem praktycznie całkowicie. Kiedy uda nam się zbudować zespół grający na wysokim poziomie, studenci kończą studia i rozpoczynają pracę zawodową. Wtedy trzeba budować wszystko od nowa. Do tego nie zawsze mamy komplet instrumentalistów. Klasyczny big-band to pięć saksofonów, cztery trąbki, cztery puzony i sekcja rytmiczna. Tymczasem zdarza mi się pracować z dwoma akordeonami, skrzypcami, obojem czy fletami. Trzeba więc trochę pokombinować z repertuarem.

AR: Czyli czasem zamiast klasycznego big-bandu mamy muzyczną wersję "co nam zostało w szafie z instrumentami"?

TW: Można tak powiedzieć. Ale to również okazja, żeby studenci poznawali różne style i uczyli się wspólnego muzykowania. Najważniejsze, żeby grali razem i rozwijali się muzycznie.

AR: Przejdźmy do jubileuszu. Co czeka białostoczan 20 i 21 października? Zapowiadają się dwa dni, podczas których trudno będzie narzekać na brak muzycznych wrażeń.

TW: Program jest bardzo intensywny. We wtorek, 20 października, o godz. 19.00 zapraszamy na koncert z cyklu "Scena Mistrzów", który będzie również podsumowaniem dwudziestu lat działalności Big-Bandu UMFC Filii w Białymstoku. Tego samego wieczoru, o godz. 21.00, w klubie Fama wystąpi Jerzy Małek Quintet. To wydarzenie towarzyszące jubileuszowi, z udziałem znakomitych muzyków jazzowych. Natomiast w środę, 21 października, o godz. 18.00 odbędzie się nadzwyczajny koncert jubileuszowy w Sali Koncertowej Zespołu Szkół Muzycznych przy ulicy Podleśnej 2.

AR: Czyli dwa wieczory, trzy koncerty i sporo okazji, żeby przekonać się, że jazz nie kończy się na saksofonie i nastrojowym świetle?

TW: Zdecydowanie! W jubileuszu wezmą udział znakomici muzycy: Piotr Biskupski, Maciej Fortuna, Jan Konop, Piotr Kostrzewa, Ryszard Podgórski i Darek Sprawka. W programie znajdą się między innymi utwory Czesława Niemena, Sammy'ego Nestico, Gordona Goodwina i Herbiego Hancocka. Chciałem zaprosić artystów, którzy nie tylko mają ogromne doświadczenie pedagogiczne, ale przede wszystkim nadal aktywnie koncertują, nagrywają i poszukują nowych rozwiązań. Każdy z nich wnosi coś innego.

AR: W programie są również warsztaty i masterclassy. Czy studenci będą mieli okazję nie tylko posłuchać mistrzów, ale też sprawdzić się w praktyce?

TW: Właśnie na tym najbardziej mi zależało. Warsztaty poprowadzą między innymi Andy Middleton i Alan Jones ze Stanów Zjednoczonych, a także Jerzy Małek, Maciej Fortuna, Darek Sprawka, Jan Konop i Piotr Kostrzewa. Studenci będą pracować w sekcjach, ćwiczyć z całym zespołem i przygotowywać program koncertowy. 21 października w godz. 12.00–14.00 odbędą się również masterclassy prowadzone przez Andy'ego Middletona, Alana Jonesa i Jerzego Małka. To rzadka okazja, żeby w jednym miejscu spotkać tylu doświadczonych muzyków. Chciałem, by młodzi ludzie mogli czerpać z ich wiedzy bezpośrednio, a nie tylko ze sceny.

AR: A co właściwie można robić po uniwersytecie muzycznym? Czy droga zawodowa prowadzi przede wszystkim do orkiestry symfonicznej?

TW: To zależy od indywidualnego wyboru, ale także od możliwości. Miejsc w orkiestrach jest ograniczona liczba. Są również orkiestry wojskowe, a muzycy mogą rozwijać się w zespołach rozrywkowych, teatrach czy innych projektach. Właśnie dlatego wprowadziłem big-band. Chciałem pokazać studentom dodatkową drogę. Jazz i improwizacja otwierają wiele możliwości zawodowych. W grę wchodzi nawet praca w cyrku.

AR: Nigdy bym o tym nie pomyślała. Naprawdę?

TW: Oczywiście! To również muzyka rozrywkowa, tyle że w mniejszym składzie. Cyrk nie potrzebuje dwudziestu muzyków, więc często występują tam zespoły sześcio- czy siedmioosobowe.

AR: Wróćmy do muzyki jubileuszowej. Dlaczego sięgnął Pan po twórczość Czesława Niemena?

TW: Jego muzyka jest ponadczasowa. Piosenki Niemena są ciekawe zarówno pod względem muzycznym, jak i tekstowym, a jednocześnie dają ogromne możliwości aranżacyjne. Chciałem pokazać dobrze znane utwory w nowym świetle, zachowując ich charakter.

AR: Dwadzieścia lat działalności to także historia kolejnych pokoleń studentów. Czy absolwenci wracają na koncerty?

TW: Nie wszyscy, ale są osoby, które wracają, interesują się zespołem i chcą zobaczyć, jak się rozwija. Niektórzy, choć nie są już studentami, nadal uczestniczą w naszych wydarzeniach i chcą się uczyć. Myślę, że wielu młodych ludzi jest po prostu spragnionych takiej muzyki.

AR: Gdyby miał Pan wybrać jeden utwór, który najlepiej oddaje dwadzieścia lat pracy zespołu, co jako pierwsze przychodzi Panu do głowy?

TW: Poprosiłem o aranżację utworu "Mamy po 20 lat" Haliny Benedyk. Myślę, że bardzo dobrze pasuje do okazji. Dwadzieścia lat to kawał czasu, ale też dobry moment, żeby uświadomić sobie, jak wiele jeszcze można się nauczyć. Muzyka jest przecież jak życie - cały czas się zmienia. W wieku dwudziestu lat wydaje nam się, że już dużo wiemy, a później okazuje się, że wciąż możemy odkrywać coś nowego.

AR: Pochodzi Pan ze Stalowej Woli na Podkarpaciu, a od lat jest związany z Białymstokiem. Jak wyglądała ta droga - od rodzinnych stron do Podlasia?

TW: Urodziłem się w Stalowej Woli. Od najmłodszych lat byłem związany z muzyką - śpiewałem w chórze "Cantus" Stanisława Steczkowskiego, a grę na trąbce rozpocząłem w Miejskiej Orkiestrze Dętej. Później uczyłem się w szkołach muzycznych w Stalowej Woli i Rzeszowie. W 1998 roku ukończyłem studia na Uniwersytecie Muzycznym Fryderyka Chopina - Filii w Białymstoku.

Z Białymstokiem zawodowo jestem związany od lat. Od 1995 roku jestem pierwszym trębaczem Opery i Filharmonii Podlaskiej, od 1996 roku uczę w Zespole Szkół Muzycznych, a od 2006 roku prowadzę Big Band UMFC. Muzyka związała mnie z Podlasiem na dobre.

AR: Na koniec najważniejsze informacje dla tych, którzy chcieliby świętować razem z Państwem. Gdzie i kiedy warto się pojawić?

TW: We wtorek, 20 października, o godz. 19.00 zapraszam na koncert "Scena Mistrzów" do Sali Koncertowej UMFC przy ulicy Kawaleryjskiej 5. Wstęp jest wolny. O godz. 21.00 w klubie Fama zagra Jerzy Małek Quintet. Tutaj akurat obowiązują bilety. W środę, 21 października, o godz. 18.00 spotykamy się na nadzwyczajnym koncercie jubileuszowym w Sali Koncertowej Zespołu Szkół Muzycznych przy ulicy Podleśnej 2. Wstęp również jest wolny. Przez oba dni będą odbywać się warsztaty, a w nocy z 21 na 22 października zaplanowaliśmy nocne warsztaty jazzowe, czyli jam session.

Serdecznie zapraszam wszystkich miłośników jazzu, muzyki rozrywkowej i big-bandowej, a także absolwentów UMFC Filii w Białymstoku. Będzie to doskonała okazja, by spotkać się po latach, posłuchać świetnych muzyków, zobaczyć ich przy pracy i poczuć energię wspólnego grania. Mam nadzieję, że wielu z Państwa zechce świętować z nami ten jubileusz. Czekamy na Państwa!

AR: Dziękuję za rozmowę.

BiałystokOnline objął patronat nad tym wydarzeniem. Szczegółowy harmonogram: XX-Lecie Big-Bandu UMFC Filii w Białymstoku

Agata Rosińska

Agata Rosińska

24@bialystokonline.pl

Przeczytaj także
Popularne dzisiaj

Masz ciekawy temat?

Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?

Napisz do nas