Białystok Online

Sport

Piotr Sawicki. Mistrz karate, który swoją pracę zaczyna poza matą

2026.08.11 09:30
Piotr Sawicki. Mistrz karate, który swoją pracę zaczyna poza matą
Fot: Materiały prasowe

Ma na koncie tytuły mistrza świata i Europy, prowadzi zawodników oraz organizuje duże wydarzenia karate. Piotr Sawicki swoją działalność widzi jednak szerzej. Treningi są dla niego także sposobem na pracę z młodzieżą, budowanie charakteru i przekazywanie wartości. Widać to podczas spotkań z dziećmi, obozów sportowych czy mistrzostw organizowanych w Białymstoku.

Piotr Sawicki od lat należy do grona najbardziej rozpoznawalnych postaci podlaskiego karate. Jego nazwisko kojarzy się przede wszystkim z wynikami sportowymi. W ostatnich latach coraz wyraźniej widać jednak drugi wymiar jego działalności – pracę z młodzieżą.

Jednym z przykładów jest wystawa przygotowana w Szkole Podstawowej im. gen. Józefa Bema w Rzekuniu. Jej tematem była kondycja młodego pokolenia. W centrum zainteresowania znalazła się nie tylko aktywność fizyczna, lecz także wychowanie, odpowiedzialność, rozwój intelektualny oraz system wartości.

Do projektu zaproszono Sawickiego.

Zróbmy to – odpowiedział.

Na tym rozmowa właściwie się skończyła. Nie pytał o wynagrodzenie ani o koszty przedsięwzięcia. Liczył się pomysł. To podejście dobrze pokazuje, jak traktuje karate. Nie jako sport ograniczony do zawodów, lecz jako sposób pracy z człowiekiem.

Na macie nie liczy się tylko wynik

Ważnym sprawdzianem takiego podejścia były Niebieskie Igrzyska zorganizowane przez Poradnię Psychologiczno-Pedagogiczną w Czerwinie we współpracy ze Szkołą Podstawową im. gen. Józefa Bema w Rzekuniu.

W wydarzeniu uczestniczyły również dzieci w spektrum autyzmu. Sawicki opowiedział im o wpływie karate na rozwój młodych ludzi i pokazał też specjalistyczny miernik siły uderzenia. Każde dziecko mogło bezpiecznie sprawdzić swoje możliwości.

Później przyszedł czas na wspólny trening. Sawickiemu towarzyszyły zawodniczki Sport Club Karate Białystok, wśród których były mistrzynie Polski i Europy. Dla dzieci nie miało znaczenia, kto ma już doświadczenie startowe, a kto dopiero poznaje podstawy. Wszyscy ćwiczyli razem.

Na zakończenie Sawicki rozbił jedenaście betonowych bloczków podczas pokazu tameshiwari. Chciał w ten sposób uświadomić najmłodszym, że osiągnięcie takiego poziomu wymaga lat treningów, systematyczności i ciężkiej pracy.

Dzieci chciały trenować dalej

Kilka tygodni później Piotr Sawicki pojawił się podczas obchodów Dnia Dziecka. Wraz ze swoimi podopiecznymi przygotował pokazy karate. Dwa z nich zostały zadedykowane podopiecznym Fundacji „Dorastaj z Nami”.

Na tym współpraca się nie skończyła. Dzieci z klas pierwszych przyjechały później do jego dojo. Chciały wziąć udział w treningu prowadzonym właśnie przez niego. To jeden z tych momentów, których nie da się zapisać w tabeli wyników. Nie ma za niego medalu ani pucharu. Jest za to coś, co dla trenera może mieć większe znaczenie – młodzi ludzie chcą wrócić na salę.

Mistrzostwa Europy w Białymstoku

Sawicki angażuje się również w organizację dużych imprez sportowych. Jedną z nich były III Mistrzostwa Europy IKO Nakamura w Białymstoku.

Przygotowanie zawodów wymagało dopilnowania wielu spraw. W tym samym czasie powstawała wystawa towarzysząca mistrzostwom. Wśród odwiedzających znaleźli się przedstawiciele samorządu, Policji, Straży Granicznej, ratownictwa medycznego oraz innych służb. W wydarzeniu uczestniczył również Daihyo Masanagi Nakamura, posiadacz 8. dana oraz prezydent Światowej Organizacji Kyokushin Nakamura. Mistrzostwa odwiedziła także Żaneta Cwalina-Śliwowska, sekretarz stanu w Ministerstwie Sportu i Turystyki.


Piotr Sawicki. Mistrz karate, który swoją pracę zaczyna poza matą

Dla Sawickiego same wyniki zawodów nie były jednak jedynym powodem do rozmowy. W pewnym momencie zwrócił uwagę na przyszłość polskiego karate.

Jedną strzałę złamiesz szybko. Całego kołczanu nigdy – powiedział.

To nawiązanie do japońskiej maksymy dobrze oddawało jego obawy dotyczące środowiska karate. W Polsce nie brakuje znakomitych zawodników, trenerów ani doświadczenia. Problemem pozostaje rozproszenie. Sawicki zwraca uwagę, że wraz z odejściem obecnego pokolenia mistrzów część ich wiedzy może zostać utracona. Dlatego tak ważne jest dla niego przekazywanie doświadczenia młodszym zawodnikom.

Na obozie nie kończy się na treningu

Podobnie wyglądają organizowane przez niego obozy karate. Młodzi zawodnicy nie tylko trenują i doskonalą technikę. Podczas wyjazdów poznają historię Polski i Podlasia, odwiedzają miejsca pamięci, zgłębiają wielokulturowe dziedzictwo regionu oraz poznają jego przyrodę. W programie znajdują się również rozmowy o odpowiedzialności, patriotyzmie i służbie drugiemu człowiekowi.

To element filozofii Bushidō, która jest obecna w pracy Sawickiego. Szacunek, dyscyplina, pokora i odpowiedzialność mają być czymś więcej niż zasadami powtarzanymi podczas treningu.


Piotr Sawicki. Mistrz karate, który swoją pracę zaczyna poza matą

Młody zawodnik ma nauczyć się nie tylko dobrze wykonywać techniki. Ma również wiedzieć, jak zachować się wobec innych ludzi.

Z Podlasia na światową scenę

Sportowa kariera Piotra Sawickiego od dawna wykracza poza region. Jest wielokrotnym mistrzem świata i Europy. W 2027 roku minie 30 lat od zdobycia przez niego tytułu mistrza świata. Był wówczas pierwszym Europejczykiem, który sięgnął po ten tytuł. Reprezentował również województwo podlaskie podczas Wystawy Światowej Expo 2025 w Osace.

Niezależnie od tego, gdzie się pojawia, pozostaje wierny temu samemu podejściu. Na macie liczą się trening i wynik, poza nią ważne są kontakt z młodzieżą, edukacja oraz przekazywanie doświadczenia. Ten aspekt jego działalności z czasem nabiera coraz większego znaczenia. Sukcesy sportowe dały mu pozycję i autorytet, które dziś może wykorzystywać w pracy z kolejnymi pokoleniami zawodników.

W jego podejściu medal jest efektem wieloletniej pracy. Równie ważne pozostaje to, czego młody człowiek nauczy się podczas treningów i co później zabierze ze sobą poza salę sportową.


Piotr Sawicki. Mistrz karate, który swoją pracę zaczyna poza matą

Diana Rusiłowicz

Diana Rusiłowicz

24@bialystokonline.pl

Przeczytaj także
Popularne dzisiaj

Masz ciekawy temat?

Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?

Napisz do nas