POLECAMY
W poniedziałek (25 maja) rozpoczęło się pierwsze tegoroczne miodobranie w Miejskiej Pasiece, zlokalizowanej na skwerze u zbiegu ulic Branickiego i Miłosza. To część miejskich działań związanych z ochroną pszczół i innych owadów zapylających.
Od pięciu uli do „Miasta Przyjaznego Pszczołom” Białostocka Miejska Pasieka powstała w 2019 roku jako naturalna kontynuacja tworzenia w mieście łąk kwietnych bogatych w rośliny nektaro- i pyłkodajne. Projekt ma charakter edukacyjny i jest kluczowym elementem programu „Ochrona owadów zapylających na obszarze Białegostoku”. Dzięki tym działaniom stolica Podlasia została wyróżniona i dołączyła do grona „Miast Przyjaznych Pszczołom”. Pasieka, która jest wpisana do rejestru prowadzonego przez Powiatowego Lekarza Weterynarii, stale się powiększa. Na początku liczyła pięć uli, w tym cztery zabytkowe obiekty z różnych rejonów Podlasia (wśród nich jeden około 100-letni) oraz jeden ul współczesny. Zasiedlono je pszczołami rasy Krainka, zwanymi popularnie Niemkami, które pochodzą z kontrolowanej hodowli Instytutu Pszczelarstwa w Końskowoli. W 2021 roku przestrzeń rozbudowano o dwa kolejne ule zabytkowe wykonane z pni drzew sosnowych (w formie kłody leżącej oraz kłody wolnostojącej), a w 2022 roku dodano kolejną kłodę. – Jak widać, pszczoły mają się tu dobrze, a białostocka pasieka stale się rozwija. Początkowo było tu pięć uli, dziś jest ich już osiem – powiedział prezydent miasta Tadeusz Truskolaski. – Ta inicjatywa od lat zwraca uwagę mieszkańców Białegostoku na ogromną rolę i znaczenie pszczół dla życia człowieka. To szczególnie ważne w kontekście znanego powiedzenia: „Kiedy zniknie pszczoła z powierzchni Ziemi, człowiekowi pozostaną już tylko cztery lata życia”. Coraz więcej miodu Z roku na rok pszczoły produkują coraz więcej miodu, który miasto wykorzystuje do celów promocyjnych. W 2020 roku udało się zebrać 98 kg, natomiast w ubiegłym roku wynik ten wzrósł już do 211 kg. Tak dobre rezultaty to efekt dobrej bazy pokarmowej dostępnej przez cały sezon wegetacyjny. W bliskim sąsiedztwie uli owady mają do dyspozycji łąki kwietne z roślinami miododajnymi, pola słonecznikowe oraz intensywnie kwitnące wiosną drzewa owocowe – jabłonie, grusze, wiśnie i śliwy. Warto przypomnieć, że od 2020 roku w Białymstoku funkcjonuje również pasieka leśna. Działa ona na terenie Lasu Zwierzynieckiego – obok Alei Myrchów i składa się z naturalnej barci w martwej sośnie, dwóch kłód bartnych oraz trzech zabytkowych uli. Miejsca dla dzikich zapylaczy Białystok dba również o dzikich zapylaczy, którzy nie tworzą rojów i gniazdują w ziemi. Przy ulicach Branickiego oraz Klepackiej powstały specjalne sandaria. To suche, ciepłe i spokojne miejsca z luźniejszym podłożem i skąpą roślinnością, które odtwarzają naturalne warunki bytowe tych owadów. Korzystają z nich m.in. pszczolinki, smukliki, lepiarki i inne błonkówki. Samice budują tam niewielkie norki, w których składają jaja. Jak podkreśla miasto, dostęp do takich miejsc pomaga chronić dzikie zapylacze w przestrzeni miejskiej.
Diana Rusiłowicz
24@bialystokonline.pl
Aktualności 18:00
Dom 17:30
Aktualności 15:30
Rodzina 14:30
Aktualności 13:30
Biznes 12:50
Ciekawostki 11:55
Masz ciekawy temat?
Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?
Napisz do nas
Więcej informacji