POLECAMY
Ile dzieł znajdowało się w kolekcji tworzonego w czasie sowieckiej okupacji Muzeum Sztuk Pięknych w Białymstoku i co się z nimi stało? Tego próbują dowiedzieć się pracownicy Muzeum Podlaskiego. Wśród odnajdywanych śladów są obrazy, rysunki, książki, grafiki i przedmioty rzemiosła artystycznego. Część może do dziś znajdować się w prywatnych zbiorach.
Badania nad losami kolekcji prowadzone są od trzech lat. W ubiegłym roku muzealnicy pokazali ich efekty na wystawie „Milczące obrazy. Opowieść o dziełach wywiezionych z Białegostoku”. Teraz zajmują się kolejnymi dokumentami i obiektami. Jednym z najważniejszych źródeł jest tzw. lista radziecka. Jak mówi dr Krystyna Stawecka, zastępczyni dyrektora Muzeum Podlaskiego, występuje ona w dwóch wersjach. – Jedna ma ponad 2 tysiące eksponatów, druga około 3 tysiące – mówi badaczka. Na liście znalazły się nie tylko obrazy. Są tam także m.in. rysunki, akwarele, grafiki, książki, rzemiosło artystyczne, porcelana i przedmioty z brązu. 30 obrazów i charakterystyczne sygnatury Jednym z ważnych dokumentów jest lista 30 obrazów znajdująca się w archiwum Wawelu. Z kolei w korespondencji konserwatora Władysława Paszkowskiego zachowała się prośba o pomoc w odnalezieniu białostockich zbiorów, które miały zostać przewiezione do Krakowa w 1942 roku. Badacze zwracają uwagę na sygnatury znajdujące się na dziełach. To one pozwalają łączyć poszczególne obiekty z Muzeum Sztuk Pięknych w Białymstoku i wcześniejszymi kolekcjami. Iwona Murawska zajmowała się m.in. pracami na papierze znajdującymi się obecnie w krakowskich zbiorach. Wśród nich są akwarela Józefa Fałata oraz rysunek Witolda Pruszkowskiego. Jest także ołówkowy portret Aleksandra Żyrkiewicza, podpisany nazwiskiem Riepina. Jedna z prac zachowała prostokątną pieczęć z rosyjskim napisem „Muzeum Sztuk Pięknych Białystok” oraz numerem inwentarzowym. Wśród obiektów jest również brązowa misa z pierwszej połowy XVI wieku, pochodząca z Niemiec. Obecnie znajduje się ona na stałej ekspozycji w Pieskowej Skale. Nie wszystko pochodziło z prywatnych kolekcji Kolejnych informacji dostarczają książki i grafiki. Piotr Niziołek, kierownik Muzeum Historycznego w Białymstoku, badał m.in. zbiory znajdujące się w Bibliotece Naukowej PAU i PAN w Krakowie. Wśród nich znalazło się 11 tomów grafik i rycin, w tym XVIII-wieczne wydania „Museum Florentinum”. Wszystkie mają sygnatury białostockiego muzeum. Ich wcześniejsze losy prowadzą do Grodna. Początkowo książki należały do tamtejszych dominikanów. Po kasacie klasztoru trafiły do biblioteki gimnazjum, a później do Państwowego Muzeum w Grodnie. – Nie wszystkie zbiory białostockiego muzeum pochodziły z prywatnych kolekcji – wskazuje Piotr Niziołek. To ważny trop dla dalszych poszukiwań. Badacze sprawdzają także kolejne XVIII-wieczne tomy. Jeden z nich ma ekslibris wskazujący, że w 1795 roku kupił go Antoni Gruszecki, bazylian z Supraśla. Książka również posiada sygnaturę białostockiego muzeum. Tajemnicza pieczęć Krzysztof Kukliński, kierownik Działu Informacji Naukowej i Zbiorów Bibliotecznych Muzeum Podlaskiego, podczas poszukiwań trafił na nieznaną wcześniej pieczęć. Różni się ona od oznaczeń odnalezionych na obiektach znajdujących się w Krakowie. Ma inną serię inwentarzową i nietypowe oznaczenie roku. Najważniejsze jest jednak znajdujące się w nazwie słowo „państwowe”. To rodzi pytanie, czy sowieckie władze planowały utworzenie w Białymstoku muzeum państwowego. – Na tym etapie mamy więcej pytań niż odpowiedzi – podkreśla Kukliński. Dlatego kwerendy będą prowadzone dalej. Badacze chcą sprawdzać również regionalne biblioteki. Książki po wojnie były rozpraszane i mogły trafiać do różnych bibliotek, także kościelnych czy naukowych. Poszukują także w prywatnych zbiorach W tym roku muzealnicy przeprowadzili 14 kwerend. Sprawdzali m.in. zbiory muzeów, Biblioteki Narodowej, archiwów państwowych i kościelnych. Część poszukiwań zakończyła się bez rezultatu, inne nadal trwają. Nie wszystkie ślady prowadzą jednak do instytucji. W trakcie badań udało się znaleźć obraz znajdujący się w prywatnych zbiorach, na którym zachowała się sygnatura dawnego Muzeum Sztuk Pięknych w Białymstoku. To właśnie dlatego pracownicy Muzeum Podlaskiego apelują do mieszkańców Białegostoku i okolic o sprawdzenie rodzinnych pamiątek. Obrazy, książki, fotografie czy inne przedmioty z zachowanymi rosyjskimi napisami, podpisami, pieczęciami albo sygnaturami mogą pomóc w ustaleniu dalszych losów kolekcji. Badania będą prowadzone także w przyszłym roku. Ich podsumowaniem ma być konferencja naukowa zaplanowana na 13 i 14 maja 2027 roku oraz publikacja przedstawiająca wyniki prac.
Katarzyna Kozioł
24@bialystokonline.pl
Aktualności 15:00
Kultura i Rozrywka 14:40
Sport 14:30
Kryminalne 13:30
Nauka 13:00
Sport 13:00
Aktualności 12:23
Masz ciekawy temat?
Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?
Napisz do nas
Więcej informacji