POLECAMY
Matka 14-latka otrzymała 5000 złotych mandatu za to, że pozwoliła synowi na jazdę motorowerem elektrycznym niedopuszczonym do ruchu. Nastolatek nie miał uprawnień i uciekał przed policją. Sprawą zajmie się sąd rodzinny.
Białostoccy policjanci otrzymali zgłoszenie o grupie młodzieży poruszającej się na motorowerach elektrycznych po ulicy Giedroycia w Białymstoku. Na miejsce wysłano funkcjonariuszy z patrolówki oraz ruchu drogowego. Policjanci zauważyli kierującego motorowerem marki Yamaha, który nie posiadał tablicy rejestracyjnej. Na sygnał do zatrzymania nastolatek zjechał na chodnik i zaczął uciekać. Po 250 metrach wjechał w wąską, leśną ścieżkę. Mundurowi odnaleźli 14-latka na parkingu przy ulicy Giedroycia. Chłopak tłumaczył ucieczkę strachem przed kontrolą. Okazało się też, że nie posiada uprawnień do kierowania tego typu pojazdami. Na miejsce przybyła matka nieletniego, która przyznała, że pozwoliła synowi na jazdę motorowerem niedopuszczonym do ruchu. Policjanci ukarali kobietę mandatem w wysokości 5000 złotych. Sprawa nastolatka została skierowana do sądu rodzinnego.
Diana Rusiłowicz
24@bialystokonline.pl
Drogówka 12:00
Aktualności 11:00
Kultura i Rozrywka 09:45
Aktualności 07:59
Kryminalne 2026.08.03 18:00
Aktualności 2026.08.03 16:30
Kultura i Rozrywka 2026.08.03 15:40
Masz ciekawy temat?
Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?
Napisz do nas
Więcej informacji