POLECAMY
Jak pisała tutejsza prasa lat 30., życie miast fabrycznych obfitowało w specyficzne obrazki, przede wszystkim na tle stosunku majstrów do robotnic...
Stało się tradycją, że pan majster korzysta z usług robotnic, które w obawie o kawałek chleba, milczą i spełniają zlecenia niewymienione w regulaminie pracy. W obecnych, kryzysowych czasach stosunki te uległy pogorszeniu. Pan majster jest królem życia i śmierci. Rodzą więc tutejsze robotnice bękarty... oddają ciało za pracę... żyć przecież trzeba - pisały gazety. Oto obrazek białostocki, niewątpliwie nieodosobniony w fabryce Gorfajna, przy ul. Jurowieckiej, pracowała pewna robotnica, mężatka. Majster fabryki niejednokrotnie czynił jej propozycje, na które otrzymywał odpowiedź odmowną. Wziął więc ją na inny sposób kazał sobie prać ubranie, a następnie posłał ją do sprzątania u siebie mieszkania. Bo u pana majstra sprzątały te robotnice, które on raczył wybrać do tej zaszczytnej funkcji. Niestety, nasza mężatka odmówiła tego wspaniałego zajęcia i przy uruchomieniu rannej zmiany w fabryce, majster nie przyjął jej do pracy, mówiąc: Ty już nie nadajesz się. Bo pan majster był nieprzyzwyczajony do tak bezczelnych protestów robotnic...
Judyta Kokoszkiewicz
24@bialystokonline.pl
Sport 2026.08.26 18:14
Praca 2026.08.26 16:00
Aktualności 2026.08.26 16:00
Aktualności 2026.08.26 15:00
Nauka 2026.08.26 14:28
Aktualności 2026.08.26 14:00
Uroda 2026.08.26 13:32
Masz ciekawy temat?
Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?
Napisz do nas
Więcej informacji