Białystok Online

Sport

Siemieniec przed rewanżem z Iberią: Wynik pierwszego meczu mnie nie interesuje

2026.08.26 18:14
Siemieniec przed rewanżem z Iberią: Wynik pierwszego meczu mnie nie interesuje
Fot: Marcin Gotlib/Chorten Arena

Jagiellonia stoi przed wielką szansą dostania się do fazy ligowej Ligi Europy. Historyczny awans jest już naprawdę na wyciągnięcie ręki, bo na Chorten Arenie, w IV rundzie eliminacji, Duma Podlasia pokonała Iberię aż 4:0. Rewanż w Gruzji wydaje się zatem tylko formalnością, ale futbol bywa nieprzewidywalny, więc mimo wszystko należy mieć się na baczności.

Teraz Iberia, a za moment być może Milan czy Juventus

Celtic, Real Sociedad, Besiktas, Milan, Juventus, Crystal Palace, Bayer Leverkusen - już niedługo m.in. takie zespoły mogą być rywalami Dumy Podlasia. Liga Europy naszpikowana jest wielkimi klubami, ale - by historyczny awans stał się faktem - Jaga musi wykonać jeszcze jeden krok.

- Wynik pierwszego meczu w ogóle mnie nie interesuje. Jest w nas duża chęć kolejnego zwycięstwa. Przylecieliśmy, aby wygrać mecz, a nie bronić zaliczki. To jest kluczowy aspekt. Drugi kluczowy aspekt jest taki, że chcemy się poprawić względem pierwszego spotkania. Po analizie chcemy poprawić nasz pressing, ponieważ uważam, że nasz pressing nie był wystarczająco intensywny, skuteczny i agresywny. Chcemy odbierać więcej piłek na połowie rywala i dążyć do większej kontroli. W defensywie chcemy mieć większą skuteczność w pojedynkach, bo to jest kolejna rzecz do poprawy po meczu w Białymstoku - mówił przed rewanżem z Iberią Adrian Siemieniec, trener Jagiellonii.

Gruzini grać w piłkę potrafią

Choć Żółto-Czerwoni wygrali u siebie bardzo wysoko, to jednak wynik 4:0 nie odzwierciedla tego, co działo się na boisku. Przez pierwsze 20 minut to Iberia wyglądała bowiem na murawie lepiej, a i później Gruzini mieli swoje okazje.

- Jeśli mam być uczciwy, to w pierwszym spotkaniu różnica nie była na wynik 4:0. Iberia pokazała, że jest groźna, miała wiele swoich momentów i pokazała nam, gdzie musimy się rozwijać. Trudno powiedzieć, jaki wynik byłby sprawiedliwy, gdyż piłka często jest niesprawiedliwa, ale myślę, że rywale pokazali się z dobrej strony. Chcemy być lepsi, wierzę, że możemy to uczynić. Że możemy wygrać ten mecz i przypieczętować awans - dodał 34-letni szkoleniowiec Białostoczan.

Jeżeli chodzi o sytuację kadrową przed rewanżem, to jest ona dobra, aczkolwiek występ jednego z Jagiellończyków nie jest pewny. Kto ma problemy zdrowotne? Tego Adrian Siemieniec zdradzić nie chciał.

- Tydzień w piłce to jest dużo czasu. Wszyscy przylecieli, ale nie mogę powiedzieć, że wszyscy są gotowi. Nie mogę też powiedzieć, że nie są. Nie będziemy ułatwiać przeciwnikowi zadania, ale mam jeden duży znak zapytania w kontekście dostępności zawodnika. Decyzję w sprawie występu podejmiemy przed samym meczem - poinformował Siemieniec.

Starcie Iberia - Jagiellonia rozpocznie się w czwartek o godz. 18.00. Rewanżowe spotkanie poprowadzi Włoch Simone Sozza.

Rafał Żuk

Rafał Żuk

rafal.zuk@bialystokonline.pl

Przeczytaj także
Popularne dzisiaj

Masz ciekawy temat?

Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?

Napisz do nas