POLECAMY
W świecie wszechobecnych ekranów i dominacji AI coraz więcej osób zderza się z technologicznym wypaleniem. Nic dziwnego, że tak dużo ludzi znajduje sobie analogowe hobby. Niezależnie od tego czy jest to robienie zdjęć polaroidem, prowadzenie pamiętnika, czy kolekcjonowanie płyt winylowych.
Ostatnia z wymienionych aktywności jest chyba jednym z najbardziej znaczących przykładów całego analogowego trendu. Jest też najlepiej zbadanym i najłatwiejszym do przedstawienia w konkretnych liczbach. Same płyty winylowe dominowały od początku lat 50. do wprowadzenia CD w 1983 roku. W swoich najlepszych latach w samych tylko Stanach Zjednoczonych sprzedawano ich ok. 250 mln sztuk rocznie. Od winyli, poprzez CD i mp3, aż do streamingu Z kolei przez okres od początku lat 90. do okolic 2010 roku sprzedaż była minimalna. Rokrocznie sprzedawano tylko kilka milionów płyt. Dlaczego? Pod względem parametrów technicznych winyl miał zdecydowanie gorszą dynamikę, separację kanałów i mniej basu. Co więcej, im bliżej środka płyty była igła, tym mniejszy promień miał jej rowek. Przez co ostatnie utwory często brzmiały zauważalnie gorzej. Gdy CD naprawiło te wady, a jednocześnie zaoferowało lepszą cenę, mniejsze gabaryty i większą pojemność dla większości odbiorców płyta gramofonowa straciła rację bytu. W 2003 roku pojawiła się możliwość kupowania muzyki online, a potem jej strumieniowania w ramach abonamentu, co jeszcze bardziej odmieniło oblicze słuchania. Zniknął rytuał i intencjonalność. Nawet na początku, w czasach niskiej jakości plików mp3 muzyka stała się mobilna i w pełni przenośna. Zamiast doświadczać ją na systemach audio pełnej skali, coraz częściej sięgano po małe odtwarzacze. Dzięki nim można było doświadczać ulubionych utworów, komponować własne playlisty i słuchać ich w drodze do pracy, sprzątając dom i wykonując inne czynności. Doświadczanie muzyki z osobnej aktywności stało się przyjemnym dodatkiem i tłem. Serwisy jak Spotify, Tidal, czy Apple Music sprawiły, że dostęp do utworów stał się niesamowicie tani. Często miesięczna subskrypcja kosztuje mniej niż kupno jednego albumu na CD, a w przypadku winyli, często nawet 3–4 razy mniej . Oferowana na wymienionych platformach jakość też jest znacznie wyższa, a czystość dźwięku wręcz nieporównywalna. Tak samo dostępny jest paraliżująco obszerny wybór słuchawek przenośnych głośników Bluetooth, a też i współczesnych kolumn, wzmacniaczy i innego sprzętu audio w pełni zintegrowanego ze współczesnymi platformami strumieniowania. Tym bardziej zaskakujące jest, że przy tak dużej przepaści technologicznej czarne krążki wróciły do mainstreamu. Według organizacji Recording Industry Association of America (RIAA) w 2025 roku tylko w USA sprzedano 48,5 mln płyt winylowych - mowa tutaj o nowych wydaniach, a nie o dyskach pochodzących z rynku wtórnego. Oficjalne raporty mówią o 4,6-krotnym wzroście zysków ze sprzedaży płyt winylowych w okresie 2016 - 2025. Wygoda i jakość to nie wszystko Powszechnie uznaną zaletą słuchania muzyki na winylu jest charakter brzmienia. Jest on inny - łagodny z zaokrąglonymi wysokimi tonami i z gęstą i przyjemną średnicą. Nośnik charakteryzuje się też delikatnym, ledwo słyszalnym szumem tła i mikro zniekształceniami, które dodają muzyce czegoś, co miłośnicy określają głębią i organicznością. Jednak to co naprawdę dodaje jej magii to zmiana perspektywy słuchacza - ten słynny rytuał, który całkowicie zmienia perspektywę odbioru ulubionych kawałków. Jest to namacalne, multisensoryczne doświadczenie. Przygotowując się do słuchania, nie wystarczy przesunąć palcem po szklanej powierzchni ekranu. Trzeba się zaangażować. Płyty winylowe mają swój charakterystyczny zapach – zupełnie jak stare książki. Ich okładki się zużywają, wyraźnie pokazując, których albumów słuchamy najczęściej. Każda jest jednocześnie małym obrazem – dziełem sztuki. Przez co, te subiektywnie ważniejsze można w ciekawy sposób wyeksponować w przestrzeni swojego mieszkania. Przy każdej zmianie płyty należy fizycznie podejść, poszukać nowej interesującej okładki, podnieść i opuścić ramię gramofonowe, wcisnąć play. Ponadto nie da się w prosty sposób pomijać utworów, przez co odbiorca zaczyna postrzegać album jako całość. Okazuje się, że słuchając wielu albumów od A do Z doświadcza się całej, pełnej historii, podróży – skrupulatnie zaplanowanej przez artystę. Odkrywa się niewidoczne wcześniej połączenia między utworami, motywy przewijające się przez cały album. Ogólnie, ten rytuał buduje uważność i świadomość słuchanej muzyki. W przypadku słuchania muzyki za pomocą telefonu lub komputera jesteśmy nieustannie narażeni na powiadomienia, e-maile, statusy znajomych, reklamy i inne rozpraszacze. Doświadczenie staje się przez to mniej skupione i mniej angażujące. Muzyka jest wtedy jedynie elementem danej chwili, a nie jej głównym punktem. Analog wymaga troski Paradoksalnie to właśnie największe wady gramofonów i płyt winylowych, które kiedyś przesądziły o ich niemal całkowitym zniknięciu z rynku, dziś stanowią o ich atrakcyjności. Będąc przy tym temacie nie można pominąć kwestii pielęgnacji i regularnej konserwacji gramofonu i samych płyt. Aby zachować jakość brzmienia i funkcjonalność dysków należy regularnie czyścić niezwykle delikatną igłę gramofonową, równie dużą uwagę trzeba poświęcać czystości samych płyt. Regularna konserwacja nie jest skomplikowana, ale warto korzystać z odpowiednich akcesoriów przeznaczonych do pielęgnacji gramofonów i płyt. Dobrym przykładem są akcesoria marki Prium. Oferują m.in. tanią i skuteczną antystatyczną szczoteczkę do czyszczenia igły gramofonowej oraz szczotkę z włókna węglowego do bezpiecznego usuwania kurzu z płyt winylowych. Są to skuteczne metody na zminimalizowanie trzasków i szumów. Produkty tej marki są dostępne w Białymstoku w specjalistycznym sklepie RMS - znajdującym się przy ul. Hetmańskiej 33B - bądź na stronie tego sklepu - www.sklep.rms.pl Trzeba też pamiętać, że różne igły gramofonowe zaprojektowane są z myślą o pewnej żywotności. Niektóre mogą grać 1 tys. godz. a inne nawet 4 tys. godz. O ich długowieczności przesądza poprawność kalibracji gramofonu i jakość samej wkładki. Z perspektywy wytwarzania dźwięku jest to najważniejszy element gramofonu. W przypadku chęci poprawienia jakości brzmienia warto pomyśleć o jej wymianie na np. wkładkę renomowanej brytyjskiej marki Goldring. Dbanie o płyty to też i ich odpowiednie przechowywanie. Powinno się je trzymać pionowo w chłodnym i suchym pomieszczeniu. Układanie płyt na stosie - jedna nad drugą - może skutkować uszkodzeniami. Ale jeżeli dba się o płyty, igłę i ogólny stan techniczny gramofonu, to ten odwdzięczy się wieloma latami bezproblemowej pracy i pozwoli zachować charakterystyczne analogowe brzmienie. Być może największą wartością winyli nie jest ich brzmienie, lecz to, że uczą nas ponownie słuchać. Nie w biegu, między kolejnymi powiadomieniami, ale świadomie - poświęcając muzyce czas i uwagę. [ARTYKUŁ SPONSOROWANY]
Kultura i Rozrywka 08:56
Biznes 08:30
Aktualności 08:00
Ciekawostki 08:00
Sport 2026.07.16 20:17
Aktualności 2026.07.16 16:00
Kulinaria 2026.07.16 15:30
Masz ciekawy temat?
Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?
Napisz do nas
Więcej informacji