POLECAMY
Antoś Kuczyński z Sejn niedawno skończył roczek. Malca czeka skomplikowana operacja serduszka w klinice w Bostonie. Rodzice chłopczyka muszą za nią zapłacić do końca maja. Czasu zostało niewiele, a brakuje jeszcze ponad 300 tys. zł.
Za miesiąc powinni być już w Stanach - Serduszko naszego synka to tykająca bomba. Nie wiemy, ile dokładnie czasu mu zostało. Może miesiąc, a może wszystko się rozsypać jak domek z kart już jutro... Operacja korekcji wady jest skrajnie trudna i podjęcia się takiego zabiegu mogłoby ledwie kilku kardiochirurgów na świecie. Ośrodek w USA jest praktycznie najlepszy - piszą na stronie zbiórki siepomaga rodzice Antosia. Z jaką wadą zmaga się Antoś? To przełożenie wielkich pni tętniczych z zarośniętą zastawką pnia płucnego, zespół heterotaksji pod postacią prawostronnego izomeryzmu. W przypadku niewykonania operacji w najbliższych tygodniach - prognoza jest zła. Należy przypuszczać, że dziecko będzie coraz bardziej niedotlenione, skrajna sinica jest zagrożeniem życia. Tylko przeprowadzenie całkowitej korekty wady, tak jak proponuje ośrodek w Bostonie, daje szansę chłopcu na komfort życia.
Paulina Górska
paulina.gorska@bialystokonline.pl
Sport 13:30
Aktualności 12:00
Sport 2026.10.31 16:49
Aktualności 2026.10.31 12:00
Kultura i Rozrywka 2026.10.31 10:00
Kryminalne 2026.10.30 19:00
Aktualności 2026.10.30 18:30
Masz ciekawy temat?
Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?
Napisz do nas
Więcej informacji