POLECAMY
Jagiellonia Białystok z kolejnym zwycięstwem! Żółto-Czerwoni w 13. kolejce PKO BP Ekstraklasy pokonali na wyjeździe Wieczystą Kraków 3:1, choć przez długi czas ich gra pozostawiała wiele do życzenia. O triumfie Dumy Podlasia przesądziła skuteczna końcówka spotkania.
Imaz dał prowadzenie, Semedo obił poprzeczkę W wyjściowym składzie na mecz z Wieczystą Adrian Siemieniec ulokował m.in. Dimitrisa Rallisa, Sergio Lozano, Eryka Kozłowskiego czy Dusana Stojinovicia. Szkoleniowiec Dumy Podlasia po pucharowym spotkaniu z Lechią, a przed europejskim bojem z Lewskim, namieszał więc trochę w pierwszej jedenastce, ale mimo to faworytem sobotniego starcia wydawali się być Białostoczanie. Szybciej strzał na bramkę, już po kilkudziesięciu sekundach, oddali jednak gospodarze. Uderzenie głową jednego z zawodników Wieczystej było na szczęście niecelne i kiepskiej jakości, a po chwili obok bramki, tym razem nogą, piłkę posłał Lisandro Semedo. Jagiellonia po raz pierwszy poważnie zaatakowała w 6. minucie i wypad ten od razu przyniósł jej rzut karny, gdyż po strzale Imaza futbolówkę ręką we własnej szesnastce zagrał Piazon. Do uderzenia z "wapna" podszedł ten piłkarz, który wywalczył karnego, czyli Jesus Imaz. Hiszpan posłał futbolówkę w sam środek bramki, a ponieważ Kochalski wybrał lewy róg, od 8. minuty Żółto-Czerwoni prowadzili przy Reymonta 1:0. W dalszej fazie meczu formę golkipera Wieczystej sprawdził Rallis, ale Kochalski pokonać się nie dał, Koulouris zbyt lekko główkował w kierunku bramki Jagiellonii, a Sow po dośrodkowaniu Szmyta uderzył głową zdecydowanie mocniej niż swój rywal, lecz piłki do siatki zapakować i tak nie zdołał. A co było później? Później futbolówkę ponad poprzeczką przeniósł Koulouris, Lozano próbą zza szesnastki wywalczył korner, a Vital po centrze z narożnika główkował zbyt niedokładnie, w efekcie czego grę od własnej bramki rozpoczął Kochalski. Przed przerwą widzieliśmy jeszcze kilka akcji z obu stron, ale więcej goli w tej części gry już nie padło. Najbliżej zmiany wyniku było w 45. minucie, gdy Wdowik źle podał piłkę głową do Abramowicza, przez co futbolówkę przejął Lisandro Semedo i obił on poprzeczkę. Trudne chwile i zabójcza końcówka gości Zaraz po wyjściu z szatni Duma Podlasia powinna podwyższyć swoje prowadzenie. Żółto-Czerwoni w odstępie zaledwie kilku sekund oddali bowiem na bramkę Kochalaskiego aż trzy strzały, w tym dwa z bardzo bliskiej odległości, jednak fenomenalnie dysponowany w sobotnie popołudnie bramkarz Wieczystej pokonać się nie dał i Jaga wciąż wygrywała w Krakowie tylko 1:0. Potem przycisnął z kolei beniaminek. Abramowicz - już klasycznie - miał problem z wybiciem dośrodkowanej z rzutu rożnego piłki, w efekcie czego jego kolega z defensywy musiał na linii bramkowej blokować strzał Dujmovicia, za moment niecelnie główkował Koulouris, po czym napastnik Wieczystej zmarnował jeszcze lepszą sytuację, kiksując na 7. metrze. W każdym razie Jagiellonia zaczęła mieć kłopoty, a Wieczysta z minuty na minutę spychała Białostoczan coraz głębiej. Efekt takiego stanu rzeczy? Gol na 1:1. Tobias Christensen celnie dośrodkował piłkę na głowę Duje Dujmovicia, a ten nie dał Abramowiczowi żadnych szans i Krakowianie w pełni zasłużenie doprowadzili do remisu. Niestety stracony gol nie obudził Jagiellonii. Ta w drugiej połowie kompletnie stanęła i wyglądała źle nie tylko mentalne, ale i fizycznie. Żółto-Czerwoni byli wyraźnie wolniejsi od swych rywali, nie pokazywali się do zagrania piłki, a Wieczysta nadal grała swoje. Wydawało się zatem, że jeżeli ktoś jeszcze trafi do siatki, to będą to gospodarze, a tymczasem bramkę niespodziewanie zdobyła Duma Podlasia. Kontrę Białostoczan najpierw kończył Jesus Imaz, lecz próba ta została zablokowana, ale już dobitka Nika Prelca znalazła drogę do siatki, dzięki czemu od 80. minuty podopieczni Adriana Siemieńca ponownie znaleźli się na prowadzeniu. Końcówka meczu to już lepsza gra Jagiellonii. Żółto-Czerwoni znów odzyskali panowanie nad boiskowymi wydarzeniami i niedługo po bramce na 2:1 zdobyli też gola na 3:1, a ten zamknął sobotnią rywalizację. Autorem trafienia był Bernardo Vital, który strzałem nogą wykończył dośrodkowanie Guilherme Montoii. Trzecie z rzędu zwycięstwo Dumy Podlasia, licząc też Puchar Polski, stało się zatem faktem. Wieczysta Kraków - Jagiellonia Białystok 1:3 (0:1) Bramki: Duje Dujmović 72 - Jesus Imaz 8k, Nik Prelec 80, Bernardo Vital 83 Wieczysta Kraków: Mateusz Kochalski - Karol Fila, Aleksandar Đermanović, Antonio Milić (36' Duje Dujmović), Kamil Pestka (81' Matus Vojtko) - Miki Villar (55' Tobias Christensen), Petar Pusić (55' Ben Lederman), Mikkel Maigaard, Lucas Piazon, Lisandro Semedo - Efthymis Kouloúris (81' Bartosz Białek) Jagiellonia Białystok: Sławomir Abramowicz - Rodrigo Conceicao,Bernardo Vital, Dusan Stojinović, Bartłomiej Wdowik (65' Guilherme Montoia) - Ousmane Sow (77' Jeremy Agbonifo), Eryk Kozłowski (46' Taras Romanczuk), Sergio Lozano (59' Anders Klynge), Jesus Imaz, Kajetan Szmyt - Dimitris Rallis (59' Nik Prelec) Żółta kartka: Karol Fila (Wieczysta Kraków).
Rafał Żuk
rafal.zuk@bialystokonline.pl
Sport 16:49
Aktualności 12:00
Kultura i Rozrywka 10:00
Kryminalne 2026.10.30 19:00
Aktualności 2026.10.30 18:30
Aktualności 2026.10.30 18:00
Aktualności 2026.10.30 17:30
Masz ciekawy temat?
Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?
Napisz do nas
Więcej informacji