POLECAMY
Białostocki policjant pomógł sąsiadce. Wszedł na balkon, wezwał pogotowie i... zapłacił za ślusarza.
Niedziela (15.11) rano. Do jednego z funkcjonariuszy z Oddziału Prewencji Policji w Białymstoku podeszła sąsiadka. Mundurowy był wtedy na wolnym. Kobieta znając swojego sąsiada i wiedząc, że jest policjantem poprosiła go o pomoc. Doprecyzowała, że martwi się o swoją sąsiadkę z klatki, z którą od doby nie mogła nawiązać kontaktu. Policjant przedostał się na balkon seniorki, gdzie przez okno zobaczył, że leży ona na podłodze. Zapytał, jak się czuje i dodał, że za chwilę wejdzie do mieszkania, żeby jej pomóc. W trakcie tych kilku minut ustalił, że kobieta ma problem z nogami i nie jest w stanie samodzielnie poruszać się. Wiedząc, że sąsiadka mieszka sama, a także, że odczuwa dolegliwości zdrowotne, natychmiast wezwał pogotowie ratunkowe. Funkcjonariusz, chcąc szybko wejść do mieszkania, zamówił też ślusarza. Ponieważ była to jego decyzja, koszty za usługę pokrył osobiście. Seniorka do szpitala zabrała załoga karetki.
Dorota Mariańska
dorota.marianska@bialystokonline.pl
Kryminalne 17:40
Aktualności 15:10
Kryminalne 12:40
Sport 11:52
Sport 10:20
Uroda 10:16
Aktualności 10:10
Masz ciekawy temat?
Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?
Napisz do nas
Więcej informacji