POLECAMY
Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych to hołd dla bohaterów powojennego podziemia niepodległościowego, którzy nie pogodzili się z utratą suwerenności. To moment refleksji nad ich odwagą, ofiarą i wiernością wartościom oraz nad obowiązkiem przekazywania tej pamięci kolejnym pokoleniom.
1 marca w całej Polsce obchodzony był Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Data ta upamiętnia rocznicę śmierci ppłk. Łukasza Cieplińskiego, zamordowanego w 1951 roku wraz z członkami IV Zarządu Głównego WiN – ostatniego kierownictwa ogólnopolskiej konspiracji, która po 1945 roku kontynuowała dzieło Polskiego Państwa Podziemnego. Egzekucja Łukasza Cieplińskiego i jego współpracowników stała się jednym z najbardziej dramatycznych symboli losu powojennego podziemia niepodległościowego. Święto ustanowiono, aby oddać hołd tym, którzy po zakończeniu II wojny światowej nie pogodzili się z utratą suwerenności i podporządkowaniem kraju komunistycznej władzy. W preambule do ustawy zapisano: „W hołdzie Żołnierzom Wyklętym – bohaterom antykomunistycznego podziemia, którzy w obronie niepodległego bytu Państwa Polskiego, walcząc o prawo do samostanowienia i urzeczywistnienie dążeń demokratycznych społeczeństwa polskiego, z bronią w ręku, jak i w inny sposób, przeciwstawili się sowieckiej agresji i narzuconemu siłą reżimowi komunistycznemu”. Słowa te przypominają o motywacjach oraz wartościach, którymi kierowali się żołnierze powojennej konspiracji. Uroczystości rocznicowe odbyły się również w Białymstoku. Pod pomnikiem Danuty Siedzikówny „Inki” złożono kwiaty w obecności prezydenta Białegostoku Tadeusza Truskolaskiego, radnych miejskich, przedstawicieli służb mundurowych, harcerzy oraz reprezentantów licznych organizacji społecznych. Danuta Siedzikówna, sanitariuszka 5. Wileńskiej Brygady Armii Krajowej, została zamordowana 28 sierpnia 1946 roku na mocy wyroku wydanego przez komunistyczne władze. Miała zaledwie 17 lat. Postawa Danuty Siedzikówny do dziś pozostaje symbolem wierności złożonej przysiędze oraz niezłomności wobec represji. Historycy szacują, że w powojennej walce podziemnej uczestniczyło od 120 do 180 tysięcy osób. Ponad 20 tysięcy z nich zginęło – zarówno w bezpośrednich starciach zbrojnych, jak i w więzieniach. Kolejne dziesiątki tysięcy skazano na wieloletnie kary pozbawienia wolności, a wielu zesłano do sowieckich łagrów, gdzie kończyli życie w nieludzkich warunkach. Najważniejszym czynnikiem, który nie pozwalał Żołnierzom Wyklętym złożyć broni, był moralny nakaz. Była nim umiejętność jednoznacznego odróżniania dobra od zła, sprzeciw wobec relatywizowania wartości oraz wyraźne opowiedzenie się po stronie wolności. Wolność, o którą walczyli, rodziła się z odwagi, poświęcenia i gotowości do poniesienia najwyższej ofiary. Z przekonania, że patriotyzm nie jest chwilową modą, lecz trwałym zobowiązaniem wobec przeszłości i przyszłości. Podczas uroczystości prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski podkreślił znaczenie pamięci historycznej, mówiąc: „Chcemy, aby pamięć o tych, którzy walczyli o wolną i niepodległą Polskę, trwała i była przekazywana kolejnym pokoleniom”. Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych pozostaje więc nie tylko rocznicą historyczną, ale również ważnym momentem refleksji nad ceną wolności oraz odpowiedzialnością za jej pielęgnowanie i przekazywanie następnym pokoleniom.
MW
24@bialystokonline.pl
Sport 09:05
Kultura i Rozrywka 08:10
Aktualności 08:00
Praca 07:50
Sport 2026.03.01 20:09
Sport 2026.03.01 16:51
Sport 2026.03.01 10:10
Masz ciekawy temat?
Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?
Napisz do nas
Więcej informacji