POLECAMY
Mężczyzna idący na przystanek autobusowy przy ul. Palmowej na Dziesięcinach zdziwił się, widząc małą dziewczynkę w piżamce błąkającą się bez opieki. Nikt nie szukał dziecka, policjanci samodzielnie znaleźli jej matkę.
W środę (5.11) około godz. 5.30 białostoccy policjanci otrzymali zgłoszenie od mężczyzny, który - idąc na przystanek autobusowy na ul. Palmowej - spostrzegł błąkającą się samotnie małą dziewczynkę w piżamce. Przybyłym na miejsce funkcjonariuszom dziewczynka pokazała na palcach, że ma 3,5 roku - została przewieziona do Uniwersyteckiego Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Białymstoku. Policyjne patrole jeździły po osiedlu Dziesięciny aby ustalić adres, pod którym mieszkają opiekunowie dziecka, ponieważ nikt nie zgłosił jego zaginięcia. - Policjanci dotarli do mamy dziewczynki. Drzwi do mieszkania były uchylone, kobieta spała, policjanci ją obudzili. Była trzeźwa - poinformował rzecznik podlaskiej policji Tomasz Krupa.
MZ
24@bialystokonline.pl
Sport 2026.05.31 19:38
Sport 2026.05.31 16:26
Sport 2026.05.31 12:09
Sport 2026.05.31 09:40
Praca 2026.05.30 12:00
Kultura i Rozrywka 2026.05.30 08:50
Kultura i Rozrywka 2026.05.29 18:00
Masz ciekawy temat?
Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?
Napisz do nas
Więcej informacji