Białystok Online

Praca

Wakacyjna praca. Zanim podpiszesz umowę, sprawdź jedną rzecz

2026.07.07 10:00
Wakacyjna praca. Zanim podpiszesz umowę, sprawdź jedną rzecz
Fot: pixabay.com

Dla jednych to sposób na dorobienie do studiów, dla innych okazja do zdobycia pierwszego zawodowego doświadczenia. Wakacyjna praca może jednak przynieść znacznie więcej niż tylko dodatkowe pieniądze. Wszystko zależy od tego, jaką umowę podpisze student. Od niej zależą nie tylko zarobki, ale również przyszła emerytura i prawo do świadczeń w razie choroby czy wypadku.

Wraz z końcem sesji egzaminacyjnej tysiące studentów rozpoczynają poszukiwania wakacyjnej pracy. Restauracje, hotele, sklepy czy firmy usługowe właśnie latem najchętniej zatrudniają dodatkowe osoby. Przy wyborze oferty najczęściej liczy się wysokość wynagrodzenia, ale eksperci przypominają, że równie ważny jest rodzaj podpisanej umowy. Od tego, czy będzie to umowa o pracę, zlecenie czy umowa o dzieło, zależy nie tylko wysokość wypłaty, ale także to, czy za pracownika będą odprowadzane składki do ZUS. A to oznacza konkretne korzyści - zarówno teraz, jak i w przyszłości.

Największą ochronę zapewnia umowa o pracę. W tym przypadku nie ma znaczenia, czy zatrudniona osoba jest studentem ani ile ma lat. Pracodawca musi odprowadzać wszystkie obowiązkowe składki, a pracownik zyskuje prawo do świadczeń w razie choroby, wypadku czy – w przyszłości - emerytury.

- To czy zostaliśmy zgłoszeni do ubezpieczeń społecznych i od jakiej daty, możemy sprawdzić na swoim koncie w eZUS. Jeśli jeszcze go nie mamy, warto je założyć. Tak jak regularnie kontrolujemy stan konta bankowego, warto również zaglądać na swoje "konto" w ZUS-ie. Znajdziemy tam informacje nie tylko o zgłoszeniu do ubezpieczeń społecznych i zdrowotnego, ale także sprawdzimy czy składki są odprowadzane od właściwej podstawy - informuje Katarzyna Krupicka, regionalna rzeczniczka prasowa ZUS w województwie podlaskim.

Króluje umowa zlecenie

Zdecydowanie najczęściej studenci wybierają jednak umowę zlecenie. Dla osób, które nie ukończyły 26. roku życia i mają status studenta, oznacza ona zwykle wyższą pensję "na rękę". Dzieje się tak dlatego, że od takiej umowy co do zasady nie są odprowadzane składki na ubezpieczenia społeczne ani zdrowotne. To rozwiązanie ma jednak również swoją drugą stronę. Brak składek oznacza, że okres takiej pracy nie powiększa kapitału emerytalnego. Student nie ma też prawa do świadczeń, które przysługują osobom objętym ubezpieczeniem, na przykład zasiłku chorobowego czy świadczeń po wypadku przy pracy.

Nie każdy wie również, że status studenta nie trwa nieprzerwanie aż do rozpoczęcia kolejnego etapu nauki. Absolwent studiów licencjackich traci go z chwilą zdania egzaminu dyplomowego. Jeśli na studia magisterskie zapisze się dopiero od października, przez kilka miesięcy nie korzysta już z ulg przysługujących studentom. W praktyce oznacza to, że podpisana w tym czasie umowa zlecenie będzie objęta pełnymi składkami na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne. O zmianie statusu trzeba poinformować zleceniodawcę. Warto pamiętać także o jeszcze jednej zasadzie. Za studentów w rozumieniu przepisów ZUS nie są uznawani uczestnicy studiów podyplomowych ani doktoranci, nawet jeśli nie ukończyli jeszcze 26 lat.

Najmniej zobowiązań wiąże się z umową o dzieło. Co do zasady nie są od niej odprowadzane składki do ZUS, niezależnie od wieku wykonawcy czy jego statusu. To oznacza, że taki okres pracy nie zwiększa przyszłej emerytury i nie daje prawa do świadczeń chorobowych. Wyjątek dotyczy sytuacji, gdy umowa o dzieło zostaje zawarta z własnym pracodawcą lub wykonywana jest na jego rzecz. Wówczas obowiązują zasady podobne do tych, które dotyczą umowy zlecenia.

JK

JK

24@bialystokonline.pl

Przeczytaj także
Popularne dzisiaj

Masz ciekawy temat?

Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?

Napisz do nas