Białystok Online

Zdrowie

9-latka ze złamaną nogą, kolejne dzieci na oddziale. Białostoccy lekarze apelują

2026.05.12 11:00
9-latka ze złamaną nogą, kolejne dzieci na oddziale. Białostoccy lekarze apelują
Fot: UMB

Jeszcze dobrze nie zaczął się sezon, a na oddziale ortopedii dziecięcej w Białymstoku już pojawiają się kolejne ofiary wypadków na hulajnogach elektrycznych. Lekarze alarmują, że problem z roku na rok narasta, a najcięższe urazy dotyczą często dzieci, które zgodnie z przepisami w ogóle nie powinny poruszać się takimi pojazdami po drogach publicznych.

Majówka dopiero się rozpoczęła, a lekarze z Uniwersyteckiego Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Białymstoku już mówią o początku sezonu wypadków na hulajnogach elektrycznych. Jak podkreślają specjaliści, wystarczyły dwa cieplejsze dni, by na oddział zaczęły trafiać dzieci z poważnymi urazami po upadkach i zderzeniach. Do 6 maja liczba małych pacjentów hospitalizowanych po wypadkach na hulajnogach elektrycznych wyniosła już dziesięć osób. I to dopiero początek sezonu. Lekarze nie chcą czekać, aż statystyki będą jeszcze bardziej niepokojące. Dlatego zdecydowali się na mocny krok - każdy przypadek dziecka w wieku 12 lat lub młodszego, które ulegnie wypadkowi na hulajnodze elektrycznej, będzie zgłaszany policji. Powód? Medycy nie ukrywają, że problem coraz częściej wynika nie tylko z brawury najmłodszych, ale także z braku wyobraźni dorosłych.

- Jest coraz więcej pacjentów po urazach przede wszystkim z hulajnóg elektrycznych i niestety dominują ciężkie urazy u młodszych dzieci, które teoretycznie nie są w ogóle przygotowane do jazdy na tych urządzeniach - stwierdził dr hab. Tomasz Guszczyn, kierownik Kliniki Ortopedii i Traumatologii Dziecięcej UDSK.

Specjalista zwraca uwagę, że hulajnoga elektryczna to nie zwykła zabawka. Choć wielu osobom nadal kojarzy się z dziecięcą rozrywką, w praktyce potrafi osiągać prędkości, które dla młodszych dzieci są po prostu zbyt trudne do opanowania. Najczęstsze urazy? Złamania rąk i nóg, często bardzo rozległe. Do tego dochodzą urazy głowy, szczególnie wtedy, gdy dziecko nie miało założonego kasku.

- Każdy z nas ma taki odruch, żeby podczas upadku chronić głowę przed kontaktem z ziemią. My zawsze ręce wystawiamy przed siebie i dlatego one są narażone na urazy - podkreśla dr hab. Tomasz Guszczyn.

Najmłodsza pacjentka, która w tym roku trafiła do szpitala po wypadku na hulajnodze elektrycznej, miała zaledwie 9 lat. Dziewczynka była w kasku, co prawdopodobnie uchroniło ją przed poważniejszymi obrażeniami głowy. Mimo to doznała złamania dwóch kości lewej nogi.
Lekarze przyznają jednak, że w porównaniu z poprzednim sezonem widać pewną poprawę - mniej dzieci trafia do szpitala z urazami głowy. To może oznaczać, że coraz więcej rodziców pamięta o kaskach. Problem wciąż pozostaje jednak poważny. Od marca obowiązują również bardziej rygorystyczne przepisy dotyczące hulajnóg elektrycznych. Dzieci poniżej 13. roku życia nie mogą samodzielnie poruszać się nimi po drogach publicznych, ścieżkach rowerowych czy chodnikach. Mogą korzystać z nich wyłącznie w strefie zamieszkania i pod opieką dorosłych.

Starsze dzieci i nastolatki również muszą spełnić określone wymagania. Osoby między 13. a 18. rokiem życia powinny posiadać kartę rowerową lub odpowiednie uprawnienia. Sama hulajnoga nie może też przekraczać prędkości 20 km/h. Mimo tych regulacji lekarze nadal obserwują rosnącą liczbę urazów związanych z hulajnogami elektrycznymi. Dziś odpowiadają one już za około 60 proc. wszystkich kontuzji leczonych w Klinice Ortopedii i Traumatologii Dziecięcej UDSK.

- Należy jasno powiedzieć, że owszem hulajnoga kojarzy się z dzieciństwem. Tylko nie hulajnoga elektryczna, a hulajnoga mechaniczna. Hulajnogi elektryczne dla małych dzieci mogą być niebezpieczne, ponieważ te dzieci nie mają jeszcze wykształconego zmysłu równowagi - podkreśla ortopeda.

Lekarze mają nadzieję, że nagłaśnianie problemu pomoże choć części rodziców spojrzeć na hulajnogi elektryczne nie jak na niewinną zabawkę, ale sprzęt wymagający rozsądku, nadzoru i znajomości przepisów.

Redakcja

Redakcja

24@bialystokonline.pl

Przeczytaj także
Popularne dzisiaj

Masz ciekawy temat?

Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?

Napisz do nas