POLECAMY
W latach 30. w tutejszym kinie Modern odbyły się występy żydowskiej artystki Oli Lilith. Podczas wydarzenia doszło do wielkiej awantury, którą opisywały tutejsze media
Wszyscy słuchacze spolszczonej artystki prosili ją, aby zaśpiewała piosenkę w języku żydowskim. Gdy artystka uległa prośbie i na sali rozległa się muzyka w klimacie jidisz, na widowni powstał niesłychany hałas, gwizdanie i harmider. Rozpoczęło się również demonstracyjne opuszczanie sali przez szowinistów aryjskich. Niedługo musieli czekać na "odwet". W kolejny poniedziałek po tym występie awanturę w Modernie uczynili znów szowiniści żydowscy. Gdy artystka, nauczona doświadczeniem, po żydowsku już śpiewać nie chciała, na sali powstały gwizdy, krzyki, wyzwiska, tupot nóg, wygrażanie się z podniesionymi pięściami. Tak właśnie szowinizm żydowski małpował sobotnie popisy w kinie szowinizmu aryjskiego. O awanturach pisały potem ze śmiechem tutejsze gazety brukowe.
Judyta Kokoszkiewicz
24@bialystokonline.pl
Kryminalne 18:00
Biznes 17:00
Kultura i Rozrywka 16:00
Aktualności 15:30
Nauka 13:55
Kryminalne 13:00
Kultura i Rozrywka 12:00
Masz ciekawy temat?
Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?
Napisz do nas
Więcej informacji