Dawno temu nad Białką. Legenda zaklęta w białostocką rzeźbę

2014.07.17 00:00
Stojąca w parku Planty w Białymstoku betonowa rzeźba psa od lat przyciąga wzrok spacerowiczów. Według jednej z legend miejskich przedstawia ona Mikołaja Kawelina, postać doskonale znanego w przedwojennym Białymstoku pułkownika rosyjskiego.
Dawno temu nad Białką. Legenda zaklęta w białostocką rzeźbę
Fot: JK

O nim plotkowano

Był jednym z pierwszych prezesów Jagiellonii, znanym bywalcem eleganckich rautów i dancingów. W naszym mieście była to postać legendarna. Jako oficer carski i ziemianin wbił się w pamięć białostoczan, jako bywalec najelegantszego w mieście hotelu Ritz. Pewnego razu do tego ekskluzywnego hotelu przybył na koniu, wskoczył z nim przez okno do hotelowej restauracji i podjechał do baru. Zdumionemu kelnerowi polecił otworzyć szampana i rozlać do dwóch kieliszków - jeden dla siebie, drugim polecił poczęstować swego konia. Ten to dopiero potrafił się bawić! O jego towarzyskich wyczynach i ekscentrycznych pomysłach plotkował cały Białystok! Pewnego razu, gdy zdarzyło mu się późno wyjść z balu, zamówił wszystkie dorożki stojące pod hotelem. W pierwszej usiadł osobiście, w drugiej położył płaszcz, w trzeciej kapelusz itd. i polecił się zawieźć tej kolumnie do swego pałacu w Majówce. Jego donośny śmiech długo unosił się ponad głowami dostojnych i ważnych osobistości, którzy pozbawieni środka lokomocji musieli w środku nocy wracać do domu pieszo.

Wąsaty brzydal

Mikołaj Kawelin przede wszystkim był dobrodziejem białostockiego sportu. W 1905 roku zorganizował pierwszy w mieście wyścig kolarski, a w 1932 został współzałożycielem klubu sportowego Jagiellonia. Mówiło się o nim: dobry ojciec kolarzy i innych sportowców. Jego powierzchowności nie można było jednak zaliczyć do szczególnie pociągających. Słusznej postury i niezbyt urodziwej fizjonomii był obiektem przeróżnych żartów i docinków. Wytykano mu, że jest wąsatym brzydalem przy tuszy. Nietypowa uroda Kawelina stała się powodem ochrzczenia jego nazwiskiem rzeźby psa, którego białostoczanie mogą dziś oglądać w okolicach ulicy Legionowej na Plantach. Podobno, gdy Kawelin dowiedział się o swoim imienniku, był szczerze rozbawiony.

Judyta Kokoszkiewicz
24@bialystokonline.pl

1650 osób online
Wersja mobilna BiałystokOnline.pl
Polityka prywatności | Polityka cookies
Copyright © 2001-2024 BiałystokOnline Sp. z o.o.
Adres redakcji: ul. Sienkiewicza 49 lok. 311, Białystok, tel. 85 746 07 39