POLECAMY
Planowany strajk pracowników sieci Dino Polska nabiera ogólnopolskiego charakteru i może odczuwalnie wpłynąć na funkcjonowanie sklepów także w województwie podlaskim. Związkowcy zapowiadają dwugodzinne wstrzymanie pracy 25 kwietnia.
Napięcie wokół sieci Dino Polska rośnie, a zapowiadany protest pracowników może wkrótce poważnie odbić się na funkcjonowaniu sklepów w całym kraju. Związkowcy z OPZZ Konfederacja Pracy w Handlu ogłosili termin strajku ostrzegawczego, wskazując na narastający konflikt z zarządem i brak skutecznego dialogu. Coraz bliżej strajku Planowany protest ma odbyć się 25 kwietnia i – jak zapowiadają organizatorzy – przybierze formę dwugodzinnego wstrzymania pracy, między godziną 12:00 a 14:00. Choć czas trwania akcji jest ograniczony, jej skala może znacząco wpłynąć na działalność sklepów, zwłaszcza jeśli udział w niej weźmie duża część załogi. Decyzja o strajku to efekt przeciągającego się sporu zbiorowego. Związkowcy podkreślają, że dotychczasowe rozmowy nie przyniosły żadnych przełomów, a postawa pracodawcy – ich zdaniem – zamiast łagodzić konflikt, prowadzi do jego zaostrzenia. Zarzuty wobec zarządu Głównym punktem krytyki jest sposób prowadzenia mediacji. Według przedstawicieli OPZZ, w rozmowach nie uczestniczą osoby posiadające realną decyzyjność, co znacząco utrudnia osiągnięcie kompromisu. Spółkę mają reprezentować przede wszystkim pełnomocnicy oraz kancelaria prawna. Związkowcy nie kryją rozczarowania takim podejściem. W oficjalnym komunikacie apelują do władz firmy o większą odpowiedzialność i bezpośrednie zaangażowanie w rozmowy z pracownikami. Ich zdaniem unikanie osobistego udziału w mediacjach jest oznaką braku gotowości do rzeczywistego dialogu. Spór o płace i warunki pracy Sedno konfliktu dotyczy kilku kluczowych kwestii. Pracownicy domagają się m.in. podwyżek wynagrodzeń, utworzenia Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych oraz zwiększenia zatrudnienia w sklepach. Wskazują także na rosnące przeciążenie obowiązkami oraz problemy związane z przestrzeganiem zasad bezpieczeństwa i higieny pracy. Dodatkowym elementem napięcia są wyniki kontroli przeprowadzanych przez Państwowa Inspekcja Pracy. Według związkowców ujawniono już ponad tysiąc nieprawidłowości, a sprawa nadal się rozwija, co może oznaczać kolejne konsekwencje dla pracodawcy. Możliwa eskalacja Związkowcy wyraźnie zaznaczają, że planowany protest może być jedynie początkiem szerszych działań. Jeśli sytuacja nie ulegnie poprawie, rozważany jest strajk generalny, który mógłby doprowadzić do poważnych zakłóceń w funkcjonowaniu całej sieci. Najbliższe dni pokażą, czy obie strony zdecydują się na kompromis, czy też konflikt będzie się dalej zaostrzał. Jedno jest pewne – sytuacja w Dino Polska staje się coraz bardziej napięta, a jej rozwój może mieć realny wpływ zarówno na pracowników, jak i klientów w całym kraju.
Redakcja
24@bialystokonline.pl
Sport 09:01
Kultura i Rozrywka 08:10
Biznes 08:00
Aktualności 08:00
Kryminalne 2026.04.13 17:40
Praca 2026.04.13 15:35
Sport 2026.04.13 15:30
Masz ciekawy temat?
Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?
Napisz do nas
Więcej informacji