Dwie twarze: Awaria Facebooka [FELIETON]

2019.03.18 10:57
Kilka dni bez mediów społecznościowych, bez lajków, szerów i hasztagów musiało u Was nieźle namieszać...
Dwie twarze: Awaria Facebooka [FELIETON]
Fot: pixabay.com

Dziś, dla odmiany, tekst miał być lekki i przyjemny. Tymczasem dla wielu mieszkańców Białegostoku świat się w ubiegłym tygodniu nagle zatrzymał. Wydarzyło się coś nieoczekiwanego. Coś, czego się nikt na świecie nie spodziewał. Ale nie uprzedzajmy faktów.

W środowy pochmurny poranek nic nie wskazywało na tak sensacyjny przebieg dalszych wypadków. Najpierw nastąpiły problemy z logowaniem na facebookowe konta. Niestabilność działania aplikacji odczuwały z każdą chwilą coraz większe rzesze użytkowników. Z czasem dołączyły kłopoty z Messengerem, a kiedy Instagram także odmówił posłuszeństwa, stało się jasne, że mamy do czynienia z poważnym kryzysem.

Facebook zareagował z dużym opóźnieniem, informując na Twitterze (?!?) że problem jest rozwiązywany. I rzeczywiście, w czwartek odczuwalna była już poprawa stabilności systemu, a wczoraj wieczorem poinformowano o całkowitym przywróceniu Facebooka. Dziesiątki tysięcy białostockich internautów odetchnęło z ulgą. Kilka dni bez mediów społecznościowych, bez lajków, szerów, hasztagów musiało nieźle namieszać w poukładanym życiu. Ktoś mądry celnie zauważył, że jeżeli kiedyś czeka nas wojna – to największe straty spowoduje odłączenie nas od internetu...

Z drugiej strony:

Choć trudno w to uwierzyć, są w Białymstoku ludzie, którzy nie słyszeli nigdy o awarii Facebooka. Ani o utraconych postach, zagubionych hasztagach czy niedoszłych lajkach. Nie wiedzą, że właśnie skończył się jakiś e-kryzys ani nawet, że jakiś w ogóle był. Nie przeżyli chwil grozy z powodu utraty dostępu do swoich znajomych – bo znajomych mają w realu. Jest taki świat. I są tacy ludzie. Naprawdę.

Ale to nie wszystko. Jest jeszcze gorzej. Są tacy, którzy korzystają z mediów społecznościowych, mają pozakładane konta i masę znajomych – ale ich życie nie zawaliło się przez chwilowy brak dostępu. Nie przerazili się dramatycznym komunikatem #FacebookDown.

Nie wszystkich kręci wrzucanie wszystkiego jak leci do sieci, nie wszyscy na szczęście żyją z nosem w komórce i nie każdy z powodu braku internetu rozpoczyna żałobę. Fajnie jest nie myśleć przez cały czas o swojej wirtualnej rzeczywistości. Spróbuj. Warto!

Prezentowane w felietonie treści i poglądy należą do autora, nie są oficjalnym stanowiskiem Redakcji.

Piotr Czubaty
24@bialystokonline.pl

1755 osób online
Wersja mobilna BiałystokOnline.pl
Polityka prywatności | Polityka cookies
Copyright © 2001-2024 BiałystokOnline Sp. z o.o.
Adres redakcji: ul. Sienkiewicza 49 lok. 311, Białystok, tel. 85 746 07 39