POLECAMY
Duma Podlasia po dwóch kolejkach sezonu ma na koncie sześć punktów. Następne trzy oczka Żółto-Czerwoni dopisali do swego dorobku w Lublinie, gdzie Jaga pokonała miejscowy Motor 2:1.
Drugi występ i drugi gol Prelca Sergio Lozano, Rodrigo Conceicao, Nik Prelec - ci piłkarze przed tygodniem weszli na boisko w drugiej połowie i odmienili grę Jagiellonii, w efekcie czego Duma Podlasia rzutem na taśmę pokonała Koronę Kielce 1:0 i rozpoczęła nowy sezon od zgarnięcia trzech punktów. Za swą dobrą postawę wymienieni zawodnicy zostali nagrodzeni miejscem w wyjściowej jedenastce na wyjazdowy mecz z Motorem Lublin, a na ławkę rezerwowych Adrian Siemieniec oddelegował Dawida Drachala, Kamila Jóźwiaka oraz Youssufa Syllę. Żółto-Czerwoni zaczęli piątkowy pojedynek z wysokiego "C", bo już w 3. minucie Kajetan Szmyt - wykonując centrostrzał z lewej strony boiska - obił słupek bramki strzeżonej przez Mihaia Popa. Gospodarze odpowiedzieli niecelną główką N'Diaye, po czym tuż obok bramki piłkę posłał Kobayashi. Stoper Jagi najwyżej wyskoczył do futbolówki dośrodkowanej z rzutu rożnego. W kolejnych minutach gra się uspokoiła, a następny zryw mieliśmy w momencie, gdy ogromny błąd we własnym polu karnym popełnił Yuki Kobayashi. Japończyk podał piłkę wprost pod nogi Karola Czubaka, ale tego świetnie powstrzymał Sławomir Abramowicz, a potem Jagę przed utratą gola uchronił sam pechowiec Kobayashi, który po dobitce N'Diaye przewrotką wybił piłkę z linii bramkowej. Jagiellonia po dobrym początku wyraźnie przygasła, zaś Motor wyglądał coraz lepiej. W 30. minucie ekipa z Lublina ponownie była bliska objęcia prowadzenia, bo przed dobrą szansą do zdobycia gola stanął Mateusz Łęgowski, lecz znów kapitalną obroną popisał się Abramowicz i do zmiany wyniku nie doszło. Wydawało się, że to gospodarze są bliżej zapakowania futbolówki do siatki, a tymczasem jako pierwsza tej sztuki dokonała Duma Podlasia. W 33. minucie piłka na 15. metrze spadła pod nogi Prelca, a ten mocnym i płaskim strzałem tuż przy słupku pokonał Mihaia Popa, dzięki czemu to Białostoczanie przybliżyli się do zgarnięcia kompletu oczek. Pod koniec pierwszej połowy kolejne dwa uderzenia oddał Prelec, a dodatkowo potężną bombę na bramkę Motoru posłał Lozano, jednak drugiego gola na konto gości nie było. Lozano bohaterem - bramka stadiony świata Druga część starcia rozpoczęła się od niecelnej główki Czubaka, a potem Motor znów chciał zaskoczyć Jagę uderzeniem głową i ponownie Białostoczan postraszył Karol Czubak. Za moment napastnik Motoru po raz kolejny doszedł do sytuacji strzeleckiej, a w 53. minucie znakomitej okazji nie wykorzystał N'Diaye. Nie wykorzystał, bo kapitalną interwencję lewą dłonią zanotował bardzo dobrze dysponowany w piątkowy wieczór Sławomir Abramowicz. Jagiellończycy wyszli z szatni wystraszeni, schowani za podwójną gardą, dlatego Adrian Siemieniec po godzinie zmagań zdecydował się coś w grze gości zmienić i w miejsce Conceicao szkoleniowiec Dumy Podlasia wprowadził Agbonifo. Skrzydłowy Jagi szybko wypracował sobie sytuację strzelecką, lecz Szwed huknął wprost w bramkarza rywali, a po chwili ponownie formę Abramowicza sprawdził Karol Czubak. Górą znów był jednak golkiper Jagiellonii. Siemieniec niedługo po tej sytuacji zdjął z boiska Prelca i Imaza, zaś szansę zademonstrowania swych umiejętności otrzymali Dimitris Rallis oraz debiutujący w żółto-czerwonych barwach Anders Klynge. Niestety roszady te nie odmieniły oblicza spotkania. Nadal stroną dominującą był Motor, choć w 79. minucie wreszcie do głosu doszła też Duma Podlasia. Z kilkunastu metrów, po podaniu Szmyta, uderzył Sergio Lozano, lecz piłka przeleciała ponad poprzeczką. Końcówka meczu to jednak kolejne ataki gospodarzy i kolejna okazja Czubaka. Tym razem gwiazdor Motoru już się jednak nie pomylił i strzałem z 8. metra pokonał Sławomira Abramowicza. Trzeba zaznaczyć, że był to gol jak najbardziej zasłużony, bo Jaga o kłopoty prosiła się już od dobrych kilkudziesięciu minut. Fani gospodarzy z pewnością liczyli, że Motor w ostatnim fragmencie meczu przyciśnie jeszcze mocniej i poszuka trafienia dającego zwycięstwo, a tymczasem - kompletnie niespodziewanie - bramkę zdobyła Duma Podlasia. Wszystko za sprawą Sergio Lozano, który cudownie przymierzył z dystansu i już w 2. kolejce wysłał swą nominację do gola sezonu. Choć po trafieniu na 1:2 podopieczni Misury próbowali jeszcze wrócić do gry, to jednak Jagiellonia drugi raz prowadzenia z rąk już nie wypuściła. Białostoczanie wygrali więc trudny pojedynek w Lublinie i teraz w dobrych humorach mogą czekać na starcie z Rangers FC. To już w najbliższy czwartek (6.08). Motor Lublin - Jagiellonia Białystok 1:2 (0:1) Bramki: Karol Czubak 83 - Nik Prelec 33, Sergio Lozano 85 Motor Lublin: Mihai Popa - Thomas Santos (79' Makan Aiko), Bartosz Bereszyński, Marek Bartos, Filip Luberecki - Mbaye N'Diaye, Yacine Bourhane (86' Tin Plavotić), Christopher Simon (87' Florian Haxha), Mateusz Łęgowski (79' Paskal Meyer), Fabio Ronaldo - Karol Czubak Jagiellonia Białystok: Sławomir Abramowicz - Norbert Wojtuszek, Bernardo Vital, Yuki Kobayashi, Guilherme Montoia - Rodrigo Conceicao (62' Jeremy Agbonifo), Taras Romanczuk, Sergio Lozano (87' Apostolos Konstantopoulos), Kajetan Szmyt (87' Kamil Jóźwiak) - Jesus Imaz (68' Anders Klynge), Nik Prelec (68' Dimitris Rallis)
Rafał Żuk
rafal.zuk@bialystokonline.pl
Sport 22:44
Aktualności 16:30
Kryminalne 16:00
Aktualności 15:00
Kultura i Rozrywka 14:30
Aktualności 14:00
Kulinaria 13:37
Masz ciekawy temat?
Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?
Napisz do nas
Więcej informacji