POLECAMY
Przebywająca na zgrupowaniu w tureckim Belek Jagiellonia ma za sobą pierwszy zimowy mecz kontrolny. W czwartkowe (15.01) popołudnie Żółto-Czerwoni zmierzyli się z LASK Linz - czyli aktualnie drugą siłą austriackiej Bundesligi - i co tu dużo mówić, dobrze w tym starciu nie wypadli.
Piłkarze Dumy Podlasia od kilku dni szlifują swą formę w Turcji, a teraz przyszła pora, by sprawdzić obecny stan przygotowania zespołu podczas sparingowej potyczki. Spotkanie z LASK Linz nie było w wykonaniu białostoczan udane. Na murawie wyraźnie lepiej prezentowali się Austriacy, którzy na prowadzenie wyszli w 19. minucie. Gola na 1:0, po prostopadłym podaniu, strzelił Samuel Adeniran, który pokonał Sławomira Abramowicza w sytuacji sam na sam, a zaraz po wznowieniu gry od środka piłkarze LASK Linz przeprowadzili kolejną akcję zakończoną bramką. Tym razem na listę strzelców wpisał się Sascha Horvath, który oddał techniczne uderzenie po długim rogu. Całe nieszczęście Dumy Podlasia rozpoczęło się od straty Alejandro Cantero po prawej stronie boiska. W dalszej fazie pierwszej połowy Jaga nie potrafiła skutecznie zagrozić bramce rywali, a bliżej zdobycia kolejnego gola byli Austriacy. W przerwie Adrian Siemieniec dokonał wielu kadrowych roszad i na drugą część starcia wyszło kilku zawodników pełniących na co dzień rolę rezerwowych. Czy zmiennicy spisali się lepiej? Niestety nie. Już chwilę po rozpoczęciu drugiej połowy stojącego między słupkami Dumy Podlasia Damasiewicza głową pokonał Krystof Danek, w efekcie czego po 46 minutach rywalizacji Białostoczanie przegrywali aż 0:3. Potem Żółto-Czerwoni odpowiedzieli, bo z rzutu karnego do siatki trafił Afimico Pululu, ale kolejne słowo znów należało do zawodników LASK Linz. W 61. minucie kontrę na gola zamienił bowiem Adeniran, w efekcie czego Jagiellończycy znów mieli do odrobienia aż trzy bramki. Ostatnie dwa kwadranse niczego już nie zmieniły. Bezzębna w ataku Duma Podlasia nie miała pomysłu na sforsowanie szyków obronnych rywala i zasłużenie czwartkowy mecz wysoko przegrała. Oczywiście po tym sparingu nie ma co wyciągać pochopnych wniosków. Podopieczni Siemieńca są dopiero na początku przygotowań, a odpowiednia forma ma przyjść za dwa, trzy tygodnie. Pewne jest natomiast to, że Jagiellonia potrzebuje wzmocnień - zwłaszcza na pozycji skrzydłowego. Jagiellonia Białystok - LASK Linz 1:4 (0:2) Bramki: Afimico Pululu 56k - Samuel Adeniran 19, 61, Sascha Horvath 20, Krystof Danek 46 Jagiellonia Białystok: (I połowa) Sławomir Abramowicz - Alejandro Pozo, Bernardo Vital, Andy Pelmard, Bartłomiej Wdowik - Alejandro Cantero, Taras Romanczuk, Sergio Lozano, Jesus Imaz, Kamil Jóźwiak - Dimitris Rallis. (II połowa) Adrian Damasiewicz - Norbert Wojtuszek, Bernardo Vital (71' Andy Pelmard), Eryk Kozłowski, Cezary Polak - Zachary Zalewski, Bartosz Mazurek, Aziel Jackson, Dawid Drachal, Youssuf Sylla - Afimico Pululu LASK Linz: Lukas Jungwirth - Kasper Jørgensen, Joao Tornich, Andres Andrade, George Bello - Krystof Danek, Modou Keba Cissé, Melayro Bogarde, Sascha Horvath - Sasa Kalajdzić (78' Filip Perović), Samuel Adeniran
Rafał Żuk
rafal.zuk@bialystokonline.pl
Sport 15:32
Aktualności 15:30
Kultura i Rozrywka 14:10
Aktualności 13:00
Biznes 12:10
Aktualności 10:30
Zdrowie 09:10
Masz ciekawy temat?
Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?
Napisz do nas
Więcej informacji