POLECAMY
Ekipa Primacol Lowlanders Białystok pokonała w meczu 3. kolejki Topligi Seahawks Gdynia, czyli wicemistrzów kraju z ubiegłego sezonu. Sztuka ta udała się Podlasianom po raz pierwszy w historii.
8 długich lat musieli czekać kibice Lowlanders Białystok na to, aby ich drużyna okazała się lepsza od Seahawks Gdynia. W końcu jednak upragniony moment nastał. W niedzielne (9.04) popołudnie oba zespoły stanęły naprzeciwko siebie na bocznym boisku stadionu miejskiego przy ul. Słonecznej i starcie to od razu rozpoczęło się dobrze dla gospodarzy, którzy szybko ruszyli do ataku i już po pierwszej kwarcie prowadzili 7:0, dzięki przyłożeniu Tomasza Zubryckiego. Ludzie z Nizin w dalszej fazie spotkania nadal kontrolowali grę, systematycznie powiększając swoją przewagę. Najlepszym ofensywnym graczem białostoczan był Aaron Knight, który zdobył biegiem 140 jardów. Przede wszystkim jednak na pochwały zasługuje formacja defensywna Lowlanders, którą znakomicie kierował Michael Kagafas. MVP meczu wybrany został natomiast Mikołaj Pawlaczyk – running back. Ostatecznie gospodarze zwyciężyli z Seahawks 23:13 – a tym samym zrewanżowali się rywalom za jednopunktową porażkę w półfinale poprzedniego sezonu – dzięki czemu około 600 fanów futbolu amerykańskiego zgromadzonych wokół boiska mogło po zakończeniu spotkania świętować historyczny wynik białostockiej drużyny. W następnej kolejce, która odbędzie się 23 kwietnia, Lowlanders – ponownie na własnym terenie – podejmą Tychy Falcons, czyli beniaminka tegorocznych rozgrywek. Primacol Lowlanders Białystok – Seahawks Gdynia 23:13 (7:0, 2:0, 7:7, 7:6)
Rafał Żuk
rafal.zuk@bialystokonline.pl
Kryminalne 17:40
Aktualności 15:10
Kryminalne 12:40
Sport 11:52
Sport 10:20
Uroda 10:16
Aktualności 10:10
Masz ciekawy temat?
Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?
Napisz do nas
Więcej informacji