POLECAMY
"Mężczyźnie rozerwało nogę. Wypadek przy pracy!" - tak brzmiało zgłoszenie, które otrzymali policjanci. Co zastali po dotarciu na miejsce? Mężczyznę leżącego w ogromnej kałuży krwi.
Jedno z czwartkowych (1.08) zgłoszeń do dyżurnego Komendy Miejskiej Policji w Białymstoku brzmiało: "Mężczyźnie rozerwało nogę. Wypadek przy pracy!". Jak podaje podlaska policja, na miejsce - do jednej z firm leżącej w powiecie białostockim - została wysłana dwójka młodych funkcjonariuszy. Zastali oni mężczyznę leżącego w bramie do magazynu. Krwawił tak obficie, że średnica kałuży przekraczała już ponad metr. Jak się okazało, człowiek ten miał obrażenia nogi od kolana, aż po pachwinę. Mężczyzna był blady, a kontakt z nim znacznie utrudniony. Policjanci natychmiast zatamowali ranę używając sznurka, który znaleźli na posesji. Zawiązali go powyżej rany. Do momentu przybycia załóg karetek pogotowia mundurowi monitorowali również funkcje życiowe mężczyzny.
Paulina Górska
24@bialystokonline.pl
Sport 19:46
Sport 11:10
Sport 09:51
Ciekawostki 09:00
Kryminalne 2026.02.06 17:40
Aktualności 2026.02.06 15:10
Kulinaria 2026.02.06 15:00
Masz ciekawy temat?
Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?
Napisz do nas
Więcej informacji