Białystok Online

Sport

Niesamowity mecz na Chorten Arenie. Vital przebył drogę od zera do bohatera!

2026.05.09 19:36
Niesamowity mecz na Chorten Arenie. Vital przebył drogę od zera do bohatera!
Fot: Jagiellonia Białystok

Do 44. minuty Jaga prowadziła z Pogonią 2:0 i w zasadzie gra toczyła się do jednej bramki. Potem jednak fatalny błąd popełnił Bernardo Vital, który poskutkował stratą gola i był początkiem końca dobrej gry Dumy Podlasia. Ta po przerwie prosiła się o kolejną bramkę i się doprosiła. Na szczęście w doliczonym czasie do siatki trafił też Vital i ostatecznie wszystkie punkty zostały w stolicy Podlasia.

Kapitalna gra gospodarzy i "wielbłąd" Vitala

- Jeżeli chcemy dalej o czymś myśleć w tym sezonie, to takie mecze, jak ten jutrzejszy z Pogonią musimy u siebie wygrywać, ale to jest piłka i wiadomo, że to nie jest takie oczywiste. Te musimy nie oznacza też, że mamy wyjść z gorącą głową, biegać gdzie popadnie, atakować bez planu, gubić kontrolę, nie mieć żadnej chłodnej głowy w sytuacjach, w których trzeba ją zachować, bo tak się tego nie da zrobić - tak przed domowym starciem z Portowcami wypowiadał się Adrian Siemieniec, trener Dumy Podlasia.

I faktycznie, Żółto-Czerwoni w mecz z Pogonią weszli skoncentrowani, pewni siebie i żądni triumfu. Od pierwszych minut to gospodarze byli stroną przeważającą, ale goście dzielnie - a czasami nawet rozpaczliwie - się bronili. W 11. minucie defensywa Portowców w końcu jednak pękła, a na listę strzelców wpisał się Kajetan Szmyt, który zaprezentował indywidualną akcję zakończoną pięknym uderzeniem z 15. metra po dalszym słupku.

Po tym trafieniu więcej do powiedzenia nadal mieli Białostoczanie. W 15. minucie Alex Pozo świetnie wykiwał Leo Borgesa i zagrał futbolówkę na 5. metr do wbiegającego Jesusa Imaza, ale ten trafił wprost w Cojocaru, po czym celnie, choć niezbyt groźnie, uderzył z kilkunastu metrów Afimico Pululu.

W dalszej fazie pierwszej połowy szczęścia szukali Pozo, Romanczuk oraz ponownie "Afi", lecz wszystkie te próby Jagiellończyków zostały zablokowane. W międzyczasie pierwszy ofensywny wypad zaprezentowała też Pogoń, ale - mimo że zakończył się on dwoma strzałami - to Sławomir Abramowicz interweniować nie musiał.

Co działo się potem? W 29. minucie bardzo dobrej okazji nie wykorzystał Imaz, kopiąc piłkę szpicem buta wprost w golkipera gości, jednak już niespełna 180 sekund później Żółto-Czerwoni i tak podwyższyli wynik na 2:0. Jak do tego doszło? Po prawej stronie boiska piłkę do Alexa Pozo zagrał Norbert Wojtuszek, a Hiszpan posłał następnie podanie wzdłuż linii bramkowej, gdzie znajdował się Pululu. Ponieważ Cojocaru nie przeciął tego zagrania, napastnik Jagi z dwóch metrów skierował futbolówkę do pustej bramki.

Jeszcze przed przerwą kolejną sytuację miał "Afi", ale tym razem górą okazał się golkiper Pogoni, z dystansu w środek bramki trafił Lozano, a później ten sam zawodnik uderzył jeszcze raz, tym razem z bliższej odległości, lecz znów Hiszpanowi zabrakło precyzji i Cojocaru z poprawną interwencją problemów nie miał. W każdym razie Duma Podlasia bezdyskusyjnie na murawie rządził i w zasadzie gra toczyła się tylko na połowie bezradnych Portowców. Tak na dobrą sprawę Białostoczanie powinni prowadzić jeszcze wyżej, ale podopieczni Siemieńca nie zawsze mieli dokładnie ustawione celowniki, a gdy już nawet strzał był bardzo dobrej jakości, to na drodze do szczęścia stawał Cojocaru. Tak jak na przykład w 42. minucie spotkania, gdy Rumun kapitalnie wybronił kolejny strzał Lozano zmierzający w samo okienko bramki. Na domiar złego w końcówce pierwszej połowy fatalną stratę na 20. metrze popełnił Vital, w efekcie czego Filip Cuić stanął oko w oko z Abramowiczem i doskonałej szansy nie zmarnował. Jagiellonia, mimo ogromnej przewagi, po 45 minutach starcia prowadziła zatem na Chorten Arenie tylko 2:1.

Zaciągnięty ręczny i wielkie emocje w końcówce

Druga część meczu rozpoczęła się podobnie jak pierwsza, czyli od ataków gospodarzy, choć te już tak huraganowe nie były. Obok bramki piłkę posłali Pozo i Lozano, z dystansu w Cojocaru trafił Szmyt i to by było na tyle, jeżeli chodzi o groźniejsze popisy Białostoczan między 46. a 65. minutą spotkania. Trzeba jednak uczciwie zaznaczyć, że Pogoń do pewnego momentu wcale nie pokazywała po zmianie stron innego oblicza. Przyjezdni nadal nie mieli pomysłu na sforsowanie defensywy Jagiellonii i tak naprawdę tylko "wielbłąd" Vitala utrzymywał ten zespół przy "życiu".

Ponieważ wynik był na styku, Duma Podlasia wraz z upływem czasu coraz mocniej skupiała się na zabezpieczeniu drogi do własnej bramki, przez co obraz gry się wyrównał. Ryzykowna zmiana taktyki w wykonaniu gospodarzy poskutkowała tym, że Pogoń odzyskała wiarę we własne możliwości i zaczęło robić się nerwowo. W 74. minucie groźnie, choć minimalnie niecelnie, zza szesnastki przymierzył Natan Ława, potem w światło bramki trafił Grosicki, lecz na posterunku był Abramowicza, a następnie pięknie po dalszym słupku uderzył Agger i wydawało się, że Jaga będzie miała to, na co zasłużyła, czyli stratę punktów na własne życzenie, bo goście doprowadzili do remisu.

Ostatecznie do kompromitującej wpadki jednak nie doszło, a wszystko dlatego, że w doliczonym czasie gry swe winy odkupił Bernardo Vital. Stoper Dumy Podlasia wykorzystał niepewne piąstkowanie Cocojaru i strzałem głową ustalił rezultat na 3:2, czym wprawił białostocki stadion w stan totalnej euforii.

Jagiellonia Białystok - Pogoń Szczecin 3:2 (2:0)
Bramki: Kajetan Szmyt 11, Afimico Pululu 32, Bernardo Vital 90+1 - Filip Cuić 44, Mads Agger 83

Jagiellonia Białystok: Sławomir Abramowicz - Norbert Wojtuszek, Bernardo Vital, Yuki Kobayashi, Guilherme Montoia - Kajetan Szmyt (77' Kamil Jóźwiak), Taras Romanczuk, Sergio Lozano (82' Leon Flach), Jesus Imaz (77' Nahuel Leiva), Alejandro Pozo (90' Apostolos Konstantopoulos) - Afimico Pululu (82' Samed Bazdar)

Pogoń Szczecin: Valentin Cojocaru - Linus Wahlqvist (65' Dimitris Keramitsis), Danijel Loncar (79' Hussein Ali), Attila Szalai, Leo Borges (65' Leonardo Koutris) - Mads Agger, Fredrik Ulvestad, Kellyn Acosta (65' Kamil Grosicki), Jacek Czapliński (46' Natan Ława) - Filip Cuić, Paul Mukairu

Żółta kartka: Kamil Jóźwiak (Jagiellonia Białystok).

Liczba kibicówe: 19 775

Rafał Żuk

Rafał Żuk

rafal.zuk@bialystokonline.pl

Przeczytaj także
Popularne dzisiaj

Masz ciekawy temat?

Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?

Napisz do nas