Białystok Online

Kryminalne

Ojciec potrącił 4-letniego syna. Trzy lata temu zginęło jego dziecko

2026.08.18 12:30
Ojciec potrącił 4-letniego syna. Trzy lata temu zginęło jego dziecko
Fot: Pixabay.com

Do poważnego wypadku doszło w niedzielę, 16 sierpnia, na jednej z posesji w Boćkach. 47-letni mężczyzna podczas cofania samochodem z przyczepką potrącił swojego 4-letniego syna. Jak się okazało, trzy lata wcześniej na tej samej posesji mężczyzna śmiertelnie potrącił swoje młodsze dziecko.

Policja otrzymała zgłoszenie około godz. 9. Czterolatek znalazł się pod kołami przyczepki podczepionej do samochodu prowadzonego przez jego ojca. Chłopiec został przetransportowany śmigłowcem do szpitala w Białymstoku.

Dziecko doznało obrażeń klatki piersiowej, w tym stłuczenia płuc, oraz urazu ręki. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Według informacji przekazanych przez lekarzy chłopiec nie powinien wymagać operacji i jeśli jego stan będzie się poprawiał, może opuścić szpital w ciągu kilku dni.

Ojciec został zatrzymany

47-latek został zatrzymany przez policję. Z ustaleń śledczych wynika, że wykonywał prace na posesji i chciał przestawić samochód z przyczepką. Mężczyzna twierdził, że był przekonany, iż jego syn znajduje się w domu i nie wiedział, w jaki sposób dziecko znalazło się pod kołami.

Mężczyzna usłyszał zarzut narażenia dziecka, nad którym ciążył na nim obowiązek opieki, na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Przyznał się do zarzutu, ale odmówił składania wyjaśnień. Grozi mu do 5 lat więzienia.

Okoliczności zdarzenia wyjaśniają policjanci pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Bielsku Podlaskim. Służby mają również ocenić sytuację rodzinną i sposób sprawowania opieki nad dziećmi.

Trzy lata temu zginął młodszy syn

Do podobnego zdarzenia z udziałem tego samego mężczyzny doszło w sierpniu 2023 roku, również na jego posesji w Boćkach. Wówczas podczas cofania samochodem potrącił swojego 10-miesięcznego syna. Dziecko zmarło.

Z ustaleń śledztwa wynikało, że niemowlę wydostało się z domu na posesję i niezauważone przez znajdujących się tam dorosłych dostało się pod koła cofającego pojazdu.

W pierwszej instancji 47-latek został skazany na osiem miesięcy więzienia za nieumyślne spowodowanie śmierci dziecka. Sąd odwoławczy zastosował jednak nadzwyczajne złagodzenie kary i zamienił ją na grzywnę w wysokości 2 tys. zł. W uzasadnieniu wskazano na wyjątkowe okoliczności sprawy, w tym traumatyczne przeżycie związane ze śmiercią własnego dziecka.

Obecnie mężczyzna ponownie odpowiada przed organami ścigania w związku z potrąceniem dziecka. Tym razem chodzi o jego 4-letniego syna.

Agnieszka Nowak

Agnieszka Nowak

24@bialystokonline.pl

Przeczytaj także
Popularne dzisiaj

Masz ciekawy temat?

Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?

Napisz do nas