POLECAMY
Policjanci z Białegostoku zatrzymali mężczyznę, który uczestniczył w kolizji drogowej i odjechał z miejsca zdarzenia. Okazało się, że 63-latek był pijany, a na tylnym siedzeniu wiózł swoją wnuczkę.
W czwartek (28.05) późnym popołudniem dyżurny białostockiej policji zaalarmowany został o kierowcy, który spowodował kolizję drogową i nie zatrzymując się uciekł. Już po kilku minutach funkcjonariusze miejskiej patrolówki zauważyli poszukiwany pojazd. Jednak jego kierowca na widok radiowozu przyspieszył i nie reagował na sygnały nakazujące zatrzymanie. Po kilkuset metrach mundurowi zatrzymali daewoo do kontroli, od razu rzuciło im się w oczy siedzące na tylnej kanapie dziecko. Okazało się, że była to 8-letnia dziewczynka, którą wiózł jej 63-letni dziadek. Podczas rozmowy z mężczyzną policjanci wyczuli od niego zapach alkoholu, a w schowku w drzwiach samochodu mundurowi znaleźli małą butelkę z trunkiem. Kierujący przyznał się, że pił wódkę. Po zbadaniu stanu jego trzeźwości wyszło na jaw, że miał blisko 3 promile alkoholu w organizmie. 63-latek natychmiast stracił prawo jazdy i trafił do izby wytrzeźwień. Natomiast jego wnuczka, której na szczęście nic się nie stało, cała i zdrowa została przekazana pod opiekę drugiego, tym razem trzeźwego dziadka. Teraz skrajnie nieodpowiedzialnym zachowaniem kierowcy zajmie się sąd.
Łukasz Wiśniewski
lukasz.w@bialystokonline.pl
Drogówka 2026.04.14 18:10
Sport 2026.04.14 16:38
Aktualności 2026.04.14 15:40
Kultura i Rozrywka 2026.04.14 14:35
Aktualności 2026.04.14 13:10
Zdrowie 2026.04.14 11:10
Aktualności 2026.04.14 10:30
Masz ciekawy temat?
Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?
Napisz do nas
Więcej informacji