POLECAMY
Policjanci z Białegostoku zatrzymali 16-latka, który nie zatrzymał się do kontroli drogowej. Chłopak uciekał z Białegostoku aż do Turośni Dolnej. Tam chciał zgubić pościg i wskoczył do rzeki. Powód był prosty: nie miał uprawnień do jazdy.
Wszystko zaczęło się na ulicy Transportowej w Białymstoku. Kierowca motoroweru zlekceważył polecenie do zatrzymania się i ruszył w stronę Kleosina. Potem jechał główną drogą w kierunku Łap. Podczas ucieczki stwarzał duże zagrożenie. Wymuszał pierwszeństwo i kilka razy przejechał skrzyżowania na czerwonym świetle. Wjechał też na drogę dla rowerów. W okolicy Turośni Dolnej skończyła się droga gruntowa. Wtedy nastolatek zostawił pojazd przy brzegu i wskoczył do rzeki. Policjanci nie odpuścili. Weszli do wody, która sięgała im do pasa. Chłopak przedostał się na drugi brzeg, ale funkcjonariusze dogonili go po kilkuset metrach. Zatrzymany to 16-letni mieszkaniec powiatu białostockiego. Był trzeźwy i nie zażył narkotyków. Przyznał, że uciekał, bo nie ma prawa jazdy. Okazało się też, że motorower nie ma aktualnych badań technicznych. Policja zabrała dowód rejestracyjny, a pojazd odjechał na lawecie. Nastolatka odebrała babcia. Teraz sprawą zajmie się sąd rodzinny.
Diana Rusiłowicz
24@bialystokonline.pl
Drogówka 18:10
Sport 16:38
Aktualności 15:40
Kultura i Rozrywka 14:35
Aktualności 13:10
Zdrowie 11:10
Aktualności 10:30
Masz ciekawy temat?
Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?
Napisz do nas
Więcej informacji