POLECAMY
W kłębach dymu były nad ranem okolice ul. Bema. Palił się tu jeden z domów.
Do pożaru doszło w rejonie ulic generała Józefa Bema, Mohylowskiej i Jana Kochanowskiego. Nie jest tajemnicą, że okolice te są w kręgu zainteresowań deweloperów. Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dopuszcza tu zabudowę wielorodzinną. - Dom był niezamieszkany, ale z informacji od przechodniów dowiedziałam się, że pomieszkiwali tam bezdomni. Na miejsce przyjechała policja, jeden z policjantów pobiegł do domu, żeby sprawdzić, czy ktoś tam jest. Drugi z nich robił obchód wkoło, podając do dyżurki, jak wygląda sytuacja. Na miejsce przyjechały cztery wozy straży pożarnej - relacjonuje nasza czytelniczka, pani Katarzyna. Pożar opuszczonego domu zauważono około godz. 9.00. Na razie nie wiadomo, co było jego przyczyną. Ruch na ulicy Bema został na kilka minut wstrzymany przez policję.
Anna Dycha
anna.d@bialystokonline.pl
Kryminalne 18:00
Sport 16:39
Aktualności 16:00
Sport 15:56
Aktualności 14:00
Praca 13:00
Kryminalne 12:00
Masz ciekawy temat?
Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?
Napisz do nas
Więcej informacji