Białystok Online

Kryminalne

Recydywa i setki tysięcy złotych strat. Sprawa głośnych oszustw trafiła do sądu

2026.01.07 18:40
 Recydywa i setki tysięcy złotych strat. Sprawa głośnych oszustw trafiła do sądu
Fot: Pexels

Sprawa, którą zajmuje się Prokuratura Okręgowa w Białymstoku, odsłania skalę i stopień zorganizowania oszustw wymierzonych w osoby starsze, prowadzone metodą „na wnuczka”.

Do Sądu Okręgowego w Białymstoku trafił akt oskarżenia przeciwko dwóm kobietom, które – według ustaleń śledczych – w okresie od czerwca do sierpnia 2022 roku brały udział w przestępczym procederze, czyniąc z niego stałe źródło dochodu. Postępowanie przygotowawcze prowadzili funkcjonariusze Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku, którzy odtworzyli mechanizm działania grupy oraz role poszczególnych jej członków.

Oszustwa polegały na świadomym i zaplanowanym wykorzystywaniu zaufania oraz strachu osób w podeszłym wieku. Do seniorów dzwonili wyznaczeni członkowie grupy, podający się za funkcjonariuszy policji, a czasem także za prokuratorów. Informowali rozmówców o rzekomo prowadzonych tajnych działaniach przeciwko oszustom, wśród których mieli znajdować się nieuczciwi listonosze lub pracownicy banków. Pod pretekstem pomocy organom ścigania nakłaniali pokrzywdzonych do przekazywania pieniędzy i kosztowności. Zdarzało się, że ofiary, przekonane o konieczności wsparcia „śledztwa”, zaciągały kredyty, by przekazać środki sprawcom.

Śledczy ustalili również, że grupa stosowała środki mające utrudnić jej wykrycie. Do kontaktów z pokrzywdzonymi oraz komunikacji pomiędzy współsprawcami wykorzystywano zagraniczne karty abonenckie, a także polskie numery telefonów zarejestrowane na inne osoby. Takie działania miały skutecznie zacierać ślady i opóźniać identyfikację osób faktycznie odpowiedzialnych za przestępstwa.

Jedna z oskarżonych kobiet była już wcześniej prawomocnie skazana za oszustwa tego samego rodzaju, co – zdaniem prokuratury – świadczy o jej doświadczeniu w tego typu działalności. W obecnym śledztwie zarzucono jej udział w zorganizowanej grupie przestępczej, w której pełniła funkcję wykonawczą. Odbierała od pokrzywdzonych pieniądze i kosztowności, przewoziła je oraz przekazywała kolejnym członkom grupy, zachowując dla siebie ustaloną część jako wynagrodzenie za realizację powierzonych zadań. Prokuratura przypisuje jej także udział w trzech oszustwach, w których łączna wartość strat wyniosła 61 tysięcy złotych.

Znacznie szerszy zakres odpowiedzialności dotyczy drugiej z oskarżonych, która według ustaleń śledczych zajmowała wyższą pozycję w strukturze grupy. To ona miała koordynować działania pozostałych osób, wydawać polecenia dotyczące konkretnych oszustw oraz odbierać pieniądze pochodzące z przestępstw. - Zadaniem drugiej z oskarżonych było wydawanie poleceń osobom stojącym niżej w hierarchii grupy co do konkretnych oszustw oraz odbieranie od nich pieniędzy pochodzących od pokrzywdzonych. Zarzucono tej osobie udział w dziewięciu oszustwach, w których pokrzywdzeni stracili środki finansowe w łącznej kwocie przekraczającej 463 000 złotych - informuje Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej w Białymstoku prokurator Łukasz Janyst.

Obie kobiety były już wcześniej karane sądownie, między innymi za przestępstwa przeciwko mieniu. Prokuratura podkreśla, że zarzucanych im czynów dopuściły się w warunkach recydywy, co może mieć istotny wpływ na wymiar ewentualnej kary. Skala wyrządzonych szkód oraz fakt działania w zorganizowanej grupie przestępczej sprawiają, że oskarżonym grozi surowa odpowiedzialność karna. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, za popełnione przestępstwa mogą one zostać skazane nawet na 12 lat pozbawienia wolności.

MW

MW

24@bialystokonline.pl

Przeczytaj także
Popularne dzisiaj

Masz ciekawy temat?

Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?

Napisz do nas