POLECAMY
W pierwszej połowie więcej jakości z piłką miał Lech, w drugiej z kolei Jagiellonia. Ostatecznie kibice, którzy wybrali się na sobotni (4.04) mecz, goli nie zobaczyli. Duma Podlasia zremisowała z Kolejorzem 0:0.
Były emocje, ale nie było konkretów Hit kolejki, hit rundy, a być może i hit sezonu - tak określano sobotnie starcie na Chorten Arenie. Potyczka Jagiellonii z Lechem elektryzowała całą piłkarską Polskę, gdyż na murawie w Białymstoku spotkali się dwaj najpoważniejsi kandydaci do mistrzostwa kraju. Żółto-Czerwoni na domowy mecz z Kolejorzem wyszli jednak poważnie osłabieni brakiem Tarasa Romanczuka, zamiast którego na boisku pojawił się debiutujący w pierwszym zespole Dumy Podlasia 19-letni Eryk Kozłowski. Ważną informacją był też fakt, że klub przedłużył umowę z Adrianem Siemieńcem, w efekcie czego kontrakt trenera z białostocką ekipą wygasa teraz w czerwcu 2027 r. Jeżeli chodzi o początek starcia wagi ciężkiej, to w sobotni pojedynek lepiej weszli goście. Już w 3. minucie bardzo groźny strzał z dystansu oddał bowiem Waalemark, lecz Abramowicz interweniował bez zarzutów, zbijając piłkę do boku. Następnie bardzo niecelnie z woleja huknął Ishak, po czym zza szesnastki uderzał Eryk Kozłowski, ale młodzieżowiec Jagi nie przyłożył się do tej próby i Mrozek tylko odprowadził futbolówkę wzrokiem. Po chwilowej przerwie spowodowanej zadymieniem boiska tempo spotkania wyraźnie spadło. Były faule, pojawiła się niedokładność w rozegraniu piłki, dlatego w dalszej fazie pierwszej połowy akcji wartych odnotowania długo nie oglądaliśmy. Ten stan rzeczy zmienił się dopiero w 30. minucie, gdy z 7. metra główkował Patrik Waalemark. Szwed zmusił Abramowicza do ogromnego wysiłku, ale ten nie poszedł na marne, bo gol w tej sytuacji nie padł. Jagiellonia natychmiast odpowiedziała, ponieważ oko w oko z Mrozkiem stanął Kajetan Szmyt, jednak skrzydłowy Dumy Podlasia przegrał pojedynek z golkiperem Kolejorza i na tablicy wyników wciąż utrzymywał się rezultat 0:0. Pod koniec połowy z dystansu spudłował jeszcze Imaz, w światło bramki nie trafili też Bengtsson oraz Rodriguez i pierwsza część starcia zakończyła się remisem. Hit bez zwycięzcy Po zmianie stron szybciej do sytuacji strzeleckiej doszli gospodarze, lecz Jesus Imaz kopiąc futbolówkę z okolic 18. metra, dosyć mocno chybił. Potem obok prawego słupka uderzył Gholizadeh, a następnie ten sam zawodnik zmarnował jeszcze lepszą okazję, strzelając niecelnie z linii "piątki". Wydawało się zatem, że Lech odzyskuje kontrolę nad meczem, a tymczasem bardzo groźnie zaatakowała Jaga. Najpierw techniczne, płaskie uderzenie oddał Afimico Pululu, a następnie próbę wspomnianego snajpera głową dobijał Jesus Imaz. W obu przypadkach kapitalnie zachował się jednak Mrozek, w efekcie czego gol otwierający wynik starcia nie padł. W 68. minucie Żółto-Czerwoni znów zaprezentowali niezły wypad w pole karne zakończony zablokowanym strzałem Imaza, a za moment z ostrego kąta spudłował szwedzki gwiazdor gości. Później szczęścia z dystansu, niestety bezskutecznie, szukał "Afi", po czym "setkę" zmarnował Ishak. 33-latek uderzył z 12 metrów mocno i celnie, ale Abramowicz zbił piłkę na słupek, a ta następnie powędrowała w boczną strefę pola karnego. Ostatnie minuty spotkania były nerwowe, pełne emocji, aczkolwiek wynik potyczki się nie zmienił. Kibice zgromadzenia na trybunach Chorten Areny w sobotni wieczór goli nie zobaczyli, a to oznacza, że Jaga do poznańskiego Lecha wciąż traci w ligowej tabeli trzy punkty. Jagiellonia Białystok - Lech Poznań 0:0 (0:0) Jagiellonia Białystok: Sławomir Abramowicz - Norbert Wojtuszek, Bernardo Vital, Andy Pelmard, Bartłomiej Wdowik - Alejandro Pozo, Eryk Kozłowski (72' Taras Romanczuk), Bartosz Mazurek, Jesus Imaz, Kajetan Szmyt (72' Nahuel Leiva) - Afimico Pululu Lech Poznań: Bartosz Mrozek - Joel Pereira, Mateusz Skrzypczak, Antonio Milić, Michał Gurgul - Ali Gholizadeh (84' Taofeek Ismaheel), Antoni Kozubal, Pablo Rodriguez (64' Gisli Thordarson), Patrik Waalemark (64' Daniel Hakans), Leo Bengtsson (90' Luis Palma) - Mikael Ishak (84' Yannick Agnero) Żółte kartki: Eryk Kozłowski, Bernardo Vital i Afimico Pululu (Jagiellonia Białystok) oraz Antonio Milić (Lech Poznań). Liczba kibiców: 19 789
Rafał Żuk
rafal.zuk@bialystokonline.pl
Sport 2026.04.04 22:17
Sport 2026.04.04 18:26
Sport 2026.04.04 09:07
Aktualności 2026.04.03 18:30
Aktualności 2026.04.03 16:40
Biznes 2026.04.03 15:10
Aktualności 2026.04.03 14:50
Masz ciekawy temat?
Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?
Napisz do nas
Więcej informacji