POLECAMY
Przy okazji domowego meczu z Lechem Poznań Duma Podlasia ogłosiła, że kontrakt z Adrianem Siemieńcem został przedłużony do końca czerwca 2027 r. We wtorek (7.04) kibice dowiedzieli się jednak, że pozostanie trenera do tego czasu, wcale nie jest pewne.
Klub zachował się z klasą - Spotkaliśmy się dzisiaj, aby przedstawić założenia kontraktowe dotyczące przedłużenia umowy z trenerem Adrianem Siemieńcem. Kontrakt będzie obowiązywał do 30 czerwca 2027 roku, ale jego warunki nie wynikają z jednostronnego przedłużenia przez klub, do czego mieliśmy prawo, tylko z porozumienia z trenerem, które osiągnęliśmy. Takie porozumienie również na prośbę szkoleniowca zostało osiągnięte. Były to kilkutygodniowe rozmowy. Myślę, że naturalne jest takie porozumienie, a nie samo uruchomienie opcji w starym kontrakcie. Jagiellonia jest takim klubem, który z szacunkiem podchodzi do ludzi, a w przypadku postaci trenera Siemieńca, która już teraz jest historyczna, tym bardziej takie coś powinno mieć miejsce - w ten sposób specjalną konferencję prasową rozpoczął Maciej Szymański, wiceprezes Dumy Podlasia. Głos zabrał również oczywiście główny bohater wtorkowego spotkania. - Zacznę od podziękowań dla klubu za to nasze porozumienie. Klub miał opcję, z której mógł skorzystać, nie biorąc pod uwagę tego, na jakim etapie jest moja głowa, tego, jak ja widzę siebie w najbliższym roku, a nie zrobił tego - powiedział Adrian Siemieniec. - Ostatnio minęły trzy lata, od kiedy jestem pierwszym trenerem Jagiellonii. Dziękuję za zaufanie, którym obdarzył mnie wtedy klub. To był taki moment, kiedy dostałem szansę zrealizować swoje marzenia, a ja po prostu razem z wieloma osobami starałem się tę szansę wykorzystać. Dziękuję też za zaufanie, którym klub nadal mnie obdarza. To były wspaniałe trzy lata dla nas wszystkich. Zaczęło się od małego sukcesu w postaci utrzymania w Ekstraklasie. Potem przyszło pierwsze, historyczne mistrzostwo Polski i pierwsza poważna przygoda w Europie. Skończyła się ona na ćwierćfinale Ligi Konferencji. Dodatkowo był brązowy medal w Ekstraklasie i Superpuchar Polski. Następnie znów faza ligowa LK i ten dwumecz z Fiorentiną. Jak ta cała historia w tym sezonie się zakończy, to jeszcze zobaczymy. Nasze ostatnie wyniki nie są wybitne, ale sytuacja w tabeli pokazuje, że wszystko jest przed nami. Chcemy wycisnąć maksa z tych ostatnich siedmiu spotkań - dodał szkoleniowiec Żółto-Czerwonych. Lech czy Raków trenera nie podkradną, ale zagraniczne kluby mogą Szczegóły kontraktowego porozumienia były w sobotę owiane tajemnicą, ale teraz wszystko stało się już jasne. Duma Podlasia przedłużyła umowę ze swym szkoleniowcem, lecz w kontrakcie widnieje zapis, który umożliwia Adrianowi Siemieńcowi odejście z białostockiej ekipy jeszcze przed końcem czerwca 2027 r. - Ustaliliśmy, że jeżeli chodzi o funkcjonowanie w Polsce, to Jagiellonia jest najlepszym miejscem do tego, by rozwijać się dalej. Kontrakt zawiera klauzulę wykupu, ale dotyczy ona tylko klubów zagranicznych. Wspólnie ustaliliśmy terminy, w których ewentualne odejście będzie mogło być możliwe, co pozwala nam jako klubowi odpowiednio się przygotować do różnych sytuacji. Osiągnięte porozumienie pozwala nam na to, byśmy teraz mogli skupić się na tym, co najważniejsze, czyli na najbliższych meczach, rywalizacji. Chcemy w tym sezonie przeżywać jeszcze piękne chwile i jest to dla nas fundament - oznajmił Maciej Szymański. Siemieniec, chcąc uciąć wszelkie spekulacje, zaznaczył, że w tym momencie jego myśli związane są tylko i wyłącznie z Jagiellonią, a nowy zapis to jedynie furtka do tego, by móc się rozwijać. Czy 34-latek z niej skorzysta, czy też nie to czas dopiero pokaże. - Cieszę się, że podpisałem nową umowę. Jestem w miejscu, gdzie dwie strony dużo sobie zawdzięczają, gdzie dobrze się czuję. Porozumienie, które osiągnęliśmy, nie świadczy o tym, że moja głowa nastawiona jest na odejście z Jagiellonii. Świadczy ono o tym, że jestem trenerem Jagiellonii, a nowa opcja w kontrakcie daje mi pewność, że gdy przyjdzie moment, w którym pojawi się dla mnie perspektywa rozwoju, gdy będę czuł gotowość do sportowego awansu, to te zmiany będą mogły nastąpić, co jednak wcale nie oznacza, że one nastąpią. Chciałbym też bardzo podziękować wszystkim kibicom. Od pierwszego dnia mojej pracy czułem wsparcie trybun i to duży dla mnie zaszczyt, że mogę być trenerem Jagiellonii - stwierdził Siemieniec.
Rafał Żuk
rafal.zuk@bialystokonline.pl
Biznes 14:00
Nauka 13:33
Sport 13:19
Kryminalne 13:00
Sport 12:07
Ciekawostki 12:00
Sport 11:37
Masz ciekawy temat?
Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?
Napisz do nas
Więcej informacji