Białystok Online

Sport

Smutny wieczór przy Słonecznej. Jagiellonia wypunktowana

2026.10.22 23:04
Smutny wieczór przy Słonecznej. Jagiellonia wypunktowana
Fot: Jagiellonia Białystok

Jagiellonia Białystok musiała uznać wyższość Anderlechtu. W czwartkowym (22.10) meczu Ligi Europy Duma Podlasia nie potrafiła znaleźć sposobu na belgijskiego rywala, a gdy po przerwie zaczęła grać odważniej, goście zadali kolejne ciosy. Spotkanie zakończyło się porażką Żółto-Czerwonych 0:3.

Finndell ubrał barwy Anderlechtu

Taras Romanczuk? Ławka. Jesus Imaz? Ławka. Ousmane Sow? Ławka. Kibice Jagiellonii, widząc wyjściowy skład na domowy mecz z Anderlechtem, mieli prawo złapać się za głowy. Duma Podlasia przystąpiła bowiem do starcia z 34-krotnym mistrzem Belgii poważnie osłabiona i tylko powrót do zdrowia Nika Prelca mógł białostockim fanom nieco poprawić humory przed ważną potyczką w Lidze Europy.

Początek spotkania należał do gości, którzy dłużej utrzymywali się przy piłce i to oni szybciej doszli do uderzenia. W 8. minucie celnie główkował Lukas Ambros, aczkolwiek Sławomir Abramowicz ze skuteczną interwencją problemów nie miał.

Po chwili swoją szansę otrzymała też jednak Jagiellonia. Nieporozumienie między linią obrony a bramkarzem chciał wykorzystać Kamil Jóźwiak i choć skrzydłowy Dumy Podlasia napędził Belgom trochę strachu, to ostatecznie do strzału w tej akcji nie doszło.

10. minuta to już główka Olega Reabciuka i pewny chwyt Abramowicza, a za moment ten sam piłkarz uderzył na bramkę Jagi jeszcze raz i mimo tego, że tym razem 28-latek posłał piłkę obok słupka, to jednak wolej reprezentanta Mołdawii z pewnością podniósł białostockim fanom ciśnienie.

W kolejnej fazie spotkania Belgowie nadal nacierali, ale gola otwierającego wynik meczu strzelili nie po własnej akcji, tylko po błędzie Jagiellonii. Ba, po "wielbłądzie", bo Hampus Finndell pogubił się przy wyprowadzeniu piłki i podał futbolówkę tak, że ta trafiła na 10. metrze do Mihajlo Cvetkovicia, a ten pewnym strzałem przy słupku dał swemu zespołowi zasłużone prowadzenie.

Czy Żółto-Czerwoni po stracie gola wzięli się w garść? Otóż nie. Podopieczni Adriana Siemieńca w żaden sposób nie potrafili zagrozić bramce rywala i skupiali się tylko i wyłącznie na obronie. Pierwsze uderzenie Jagiellończycy oddali dopiero w 39. minucie starcia, kiedy to składną akcję gospodarzy kończył Kajetan Szmyt. Niestety, mimo bardzo dobrej sytuacji, piłka odbiła się od jednego z rywali i przeleciała ponad poprzeczką. Po chwili zza szesnastki szczęścia szukał jeszcze Guilherme Montoia, lecz bramkarz Anderlechtu na raty - ale jednak - z próbą tą sobie poradził.

Europejska lekcja futbolu

Druga połowa była już bardziej wyrównana. Jagiellonia zobaczyła bowiem, że wystarczy tylko lekko przycisnąć Belgów i ci zaczynają się gubić, więc po zmianie stron Duma Podlasia atakowała odważniej. W 55. minucie bardzo dobrze główkował Prelec, ale jeszcze lepszą interwencją popisał się Colin Coosemans, za moment niecelnie zza szesnastki uderzył Klynge, a następnie odpowiedział Anderlecht. Belgowie wyprowadzili kontrę, która omal nie zakończyła się golem. Tristan Degreef posłał bowiem futbolówkę zaledwie kilka centymetrów obok lewego słupka Dumy Podlasia.

W kolejnej fazie starcia mecz się zaostrzył i mocno otworzył, co oznaczało, że następne gole są tylko kwestią czasu. Niestety autorem kolejnych trafień zostali Belgowie. Na 2:0 dla gości podwyższył Marten Winkler, który uderzył z obrębu szesnastki lewą nogą po dalszym słupku, po czym do siatki, posyłając płaski strzał zza pola karnego, trafił Jayden Seke.

Duma Podlasia przegrała więc ostatecznie z Anderlechtem 0:3 i trzeba przyznać, że jest to porażka w pełni zasłużona. Ekipa z Brukseli była w czwartkowy wieczór zespołem o co najmniej jedną klasę lepszym, zaś Jaga swoją postawą potwierdziła, że kryzys w białostockiej drużynie cały czas trwa.

Jagiellonia Białystok - Anderlecht Bruksela 0:3 (0:1)
Bramki: Mihajlo Cvetković 22, Marten Winkler 72, Jayden Onia Seke 80

Jagiellonia Białystok: Sławomir Abramowicz - Rodrigo Conceicao, Bernardo Vital, Yuki Kobayashi, Guilherme Montoia - Kamil Jóźwiak (65' Jeremy Agbonifo), Eryk Kozłowski, Anders Klynge (77' Taras Romanczuk), Hampus Finndell (46' Ousmane Sow), Kajetan Szmyt (65' Aleksandar Ćirković) - Nik Prelec (82' Jesus Imaz)

Anderlecht Bruksela: Colin Coosemans - Kais Barry, Giulian Biancone, Leo Peétrot, Oleg Reabciuk - Marten Winkler (82' Oliver Antman), Mario Stroeykens (78' Marco Kana), Thelo Aasgaard, Tristan Degreef (65' Jayden Onia Seke) - Lukas Ambros (65' Enric Llansana), Mihajlo Cvetković (78' Adriano Bertaccini)

Żółte kartki: Rodrigo Conceicao, Bernardo Vital i Eryk Kozłowski (Jagiellonia Białystok) oraz Thelo Aasgaard, Enric Llansana i Onia Seke (Anderlecht Bruksela).

Liczba kibiców: 15 621

Rafał Żuk

Rafał Żuk

rafal.zuk@bialystokonline.pl

Przeczytaj także
Popularne dzisiaj

Masz ciekawy temat?

Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?

Napisz do nas