POLECAMY
Policjanci z patrolówki pomogli kierowcy, który zasłabł podczas jazdy samochodem. Mężczyzna miał problemy z mówieniem, duszności i trzymał się za klatkę piersiowa w okolicy serca.
Sytuacja, jakich wiele, ale mogła skończyć się tragicznie. Wszystko działo się w środę (3.10) po południu na ul. Branickiego w Białymstoku. Jadący tamtędy patrol z Wydziału Patrolowo-Interwencyjnego białostockiej komendy miejskiej Policji zauważył na pasie do skrętu w prawo stojący samochód, a w nim kierowcę z odchyloną do tyłu głową. Mundurowi podjechali bliżej i zatrzymali radiowóz. Gdy otworzyli drzwi samochodu, zobaczyli starszego mężczyznę, który był blady, ciężko oddychał i miał duszności. Był z nim utrudniony kontakt, z trudnością wypowiadał słowa i cały czas trzymał się za klatkę piersiową w okolicy serca. Policjanci wezwali pogotowie ratunkowe. Do czasu przyjazdu karetki monitorowali stan kierowcy, a po przybyciu na miejsce ratowników przekazali go pod ich opiekę.
Ewelina Sadowska-Dubicka
ewelina.s@bialystokonline.pl
Aktualności 14:40
Dom 13:00
Aktualności 12:40
Kryminalne 10:30
Sport 09:31
Kultura i Rozrywka 09:01
Biznes 09:00
Masz ciekawy temat?
Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?
Napisz do nas
Więcej informacji