POLECAMY
Własny biznes daje niezależność, elastyczność i poczucie, że pracuje się na własny rachunek. Ma jednak drugą stronę: stres, odpowiedzialność i ryzyko utraty pieniędzy. Mimo to aż 74 proc. mikroprzedsiębiorców deklaruje, że ponownie założyłoby firmę. Kiedy jednak mają doradzić innym, entuzjazm wyraźnie słabnie.
Z badania Krajowego Rejestru Długów "Na własny rachunek. Motywacje, korzyści i koszty prowadzenia mikrofirmy" wynika, że 39 proc. przedsiębiorców zdecydowanie ponownie wybrałoby własną działalność, a 36 proc. raczej by się na nią zdecydowało. Przeciwnego zdania jest tylko 7 proc. Znacznie ostrożniej przedsiębiorcy podchodzą do namawiania innych. Jednoznaczne „zrób to” powiedziałoby 38 proc. badanych. Co dziesiąty radzi natomiast: „nie rób tego”. Pozostali stawiają warunki – 15 proc. mówi „przemyśl to”, 13 proc. radzi zdobyć wiedzę lub skorzystać z pomocy doradców, a 9 proc. wskazuje na konieczność przeanalizowania rynku, kosztów i przygotowania biznesplanu. – Prowadzenie firmy ma osobisty bilans. Właściciel zna swoją branżę, klientów i granice ryzyka, dlatego może powiedzieć, że sam wybrałby tę drogę ponownie. Gdy radzi komuś innemu, ostrożność rośnie, bo nie zna jego sytuacji finansowej, kompetencji sprzedażowych ani odporności na okresy bez regularnych wpływów - mówi Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej. Najważniejszym powodem zakładania firmy okazuje się niezależność. Wskazuje ją 39 proc. badanych. Niewiele mniej, bo 33 proc., liczyło na większą elastyczność czasu, a 31 proc. chciało więcej zarabiać. Dla części przedsiębiorców biznes jest również sposobem na realizowanie własnych zainteresowań i kompetencji. 31 proc. założyło firmę, aby robić to, co najbardziej lubi, a 22 proc. chciało wykorzystać własny pomysł lub umiejętności Dziś 56 proc. mikroprzedsiębiorców postrzega firmę przede wszystkim jako sposób na niezależność. Dla 53 proc. jest ona pracą i źródłem utrzymania rodziny. Jednocześnie 23 proc. określa działalność jako główne źródło problemów i stresu. Pasja czy rachunek ekonomiczny? Wiele zależy od rodzaju prowadzonej działalności. W firmach B2B biznes częściej jest postrzegany pragmatycznie – 65 proc. przedsiębiorców mówi o nim przede wszystkim jako o sposobie utrzymania rodziny, a 24 proc. jako o źródle wysokiego dochodu. W B2C częściej pojawia się natomiast pasja. Wskazuje ją 35 proc. badanych, podczas gdy wśród przedsiębiorców działających w modelu B2B jest to 19 proc. Na początku prowadzenia firmy dominuje jeszcze inna perspektywa. Wśród przedsiębiorców działających krócej niż pięć lat 29 proc. traktuje biznes przede wszystkim jako inwestycję, która ma przynieść dochód w przyszłości. W firmach z ponad dziesięcioletnim stażem mówi o tym już tylko 10 proc. – W mikrobiznesie właściciel najpierw finansuje wykonanie zlecenia, a na zapłatę czeka kilka tygodni. Firma może więc być rentowna na papierze, a nie mieć pieniędzy na bieżące wydatki. Dlatego o jej bezpieczeństwie decyduje nie tylko sprzedaż, lecz także zdolność do sfinansowania okresu między wystawieniem faktury a wpływem pieniędzy. Brak tego czynnika powoduje problemy płynnościowe. W 2025 roku odnotowano w Polsce 5549 postępowań upadłościowych i restrukturyzacyjnych. Jednocześnie, co jest bardzo pozytywne, bilans zakładanych i zamykanych jednoosobowych firm wciąż pozostaje dodatni. Według danych CEIDG w 2025 roku wpłynęło 288,8 tys. wniosków o założenie JDG i 196,7 tys. wniosków o zamknięcie działalności – to 147 nowych działalności na każde 100 zamkniętych. Wśród polskich przedsiębiorców widać więc duży entuzjazm do bycia na swoim. Właściciel mikrofirmy dobrze zna cenę samodzielności, a mimo to nadal uważa, że warto ją zapłacić – podsumowuje Emanuel Nowak, ekspert firmy faktoringowej NFG.
JK
24@bialystokonline.pl
Sport 09:00
Biznes 08:36
Kultura i Rozrywka 08:10
Rodzina 08:00
Aktualności 07:50
Sport 07:31
Sport 2026.08.09 22:23
Masz ciekawy temat?
Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?
Napisz do nas
Więcej informacji