POLECAMY
Radny Henryk Dębowski interweniuje w sprawie niszczejącego muralu „Dziewczynka z konewką” w Białymstoku. Miasto analizuje możliwości pozyskania funduszy na jego odtworzenie, jednak termin rozpoczęcia prac nie jest jeszcze znany.
Mural „Dziewczynka z konewką” przy al. Józefa Piłsudskiego w Białymstoku wymaga kompleksowych prac renowacyjnych. Jego stan sprawdził Miejski Konserwator Zabytków, a przedstawiciele miasta, właściciela budynku, Podlaskiego Instytutu Kultury i autorki malowidła rozmawiali o możliwościach jego odtworzenia. Sprawą zainteresował się również radny Henryk Dębowski, który złożył interpelację dotyczącą przyszłości jednego z rozpoznawalnych elementów miejskiej przestrzeni. Radny wystąpił do władz miasta na wniosek mieszkańców, którzy zwrócili uwagę na pogarszający się wygląd muralu. W interpelacji wskazał, że malowidło od lat jest charakterystycznym elementem Białegostoku, fotografowanym zarówno przez mieszkańców, jak i turystów. Zwrócił się o podjęcie działań, które pozwoliłyby zachować je w dobrym stanie. Mural wymaga kompleksowych prac „Dziewczynka z konewką” autorstwa Natalii Rak powstała w 2013 roku w ramach akcji „Folk on the Street”. Znajduje się na południowo-wschodniej elewacji budynku dawnego Gimnazjum i Liceum Dawida Druskina przy al. Józefa Piłsudskiego 11/4. Jak wynika z odpowiedzi sekretarza miasta Krzysztofa Karpieszuka, 1 października 2026 roku przeprowadzono oględziny muralu z udziałem Miejskiego Konserwatora Zabytków. Stan malowidła oraz podłoża, na którym zostało wykonane, oceniono jako zły i wymagający kompleksowej renowacji. Kolejnym krokiem było spotkanie zorganizowane 5 października w siedzibie Miejskiego Konserwatora Zabytków. Uczestniczyli w nim właściciel budynku, autor projektu architektoniczno-budowlanego remontu i adaptacji obiektu, przedstawiciele wykonawcy robót, Podlaskiego Instytutu Kultury oraz autorka muralu, która dołączyła zdalnie. Podczas spotkania przedstawiono ekspertyzę techniczną tynku, sporządzoną 14 września 2026 roku. Dokument dotyczył podłoża, na którym znajduje się malowidło. Budynek jest prywatny, mural objęty ochroną planistyczną W odpowiedzi na interpelację sekretarz miasta wyjaśnił, że budynek nie należy do miasta i obecnie jest własnością prywatną. Od czasu powstania muralu nieruchomość zmieniała właścicieli. Sam budynek wpisano w 2016 roku do rejestru zabytków nieruchomych województwa podlaskiego. Mural nie jest natomiast indywidualnie wpisany do rejestru zabytków. Został jednak objęty ochroną jako dobro kultury współczesnej w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego. Ochrona obejmuje również drzewo będące częścią kompozycji oraz widok na malowidło. Miasto zaznacza, że obowiązek utrzymania zabytkowego budynku w należytym stanie spoczywa na jego właścicielu. Jednocześnie prawa autorskie do wykorzystania wizerunku muralu posiada Podlaski Instytut Kultury, dlatego działania związane z malowidłem prowadzone są w uzgodnieniu z tą instytucją. Trwa analiza możliwości finansowania Jak poinformował Krzysztof Karpieszuk, obecnie analizowane są możliwości pozyskania zewnętrznych środków na odtworzenie zniszczonego muralu. Działania mają być prowadzone w porozumieniu z Podlaskim Instytutem Kultury oraz Natalią Rak. Miasto przekazało również, że stan zachowania ważnych elementów przestrzeni publicznej, w tym „Dziewczynki z konewką”, jest na bieżąco monitorowany. Na tym etapie nie podano terminu rozpoczęcia prac renowacyjnych ani ich kosztu. Kolejne działania będą zależały między innymi od ustaleń dotyczących sposobu odtworzenia muralu oraz możliwości pozyskania finansowania.
Agnieszka Nowak
24@bialystokonline.pl
Ciekawostki 16:22
Aktualności 16:00
Aktualności 15:30
Biznes 15:00
Kultura i Rozrywka 14:30
Sport 13:40
Aktualności 13:00
Masz ciekawy temat?
Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?
Napisz do nas
Więcej informacji