POLECAMY
To było spotkanie pełne emocji, wspomnień i uśmiechów. Rektor Uniwersytetu w Białymstoku odwiedził najstarszą emerytkę uczelni, która właśnie świętuje swoje setne urodziny.
Nie codziennie zdarza się taka okazja. Pani Stanisława Napora, najstarsza emerytka Uniwersytetu w Białymstoku, obchodziła niedawno swoje 100. urodziny. Z tej okazji w jej domu pojawili się wyjątkowi goście - z wizytą przyjechał rektor uczelni, prof. dr hab. Mariusz Popławski. Spotkanie, które odbyło się 16 kwietnia, miało niezwykle ciepły i osobisty charakter. Były życzenia, upominki i wspólne śpiewanie - tym razem nie "sto lat", a symboliczne "200 lat". Jubilatce towarzyszyły córki, a także przedstawicielka uczelni Alicja Kotowicz z Działu Spraw Socjalnych. - Proszę przyjąć życzenia 200 lat życia i co najważniejsze w zdrowiu, by jak najdłużej to zdrowie Pani dopisywało. Życzę Pani spełnienia marzeń, bo te marzenia trzeba mieć zawsze, bez względu na to, ile lat mamy. Życzę Pani wielu ciepłych rozmów, bo kontakt z drugim człowiekiem jest bardzo ważny. Chciałbym też Pani podziękować za 15 lat pracy w Filii Uniwersytetu Warszawskiego w Białymstoku. To taka cegiełka w rozwoju naszej Uczelni, która w 1997 roku stała się Uniwersytetem w Białymstoku – mówił rektor UwB prof. Mariusz Popławski. Pani Stanisława przez lata była związana z Filią Uniwersytetu Warszawskiego w Białymstoku, gdzie pracowała jako samodzielny referent ds. obronnych w Kancelarii Tajnej. Swoją zawodową drogę zakończyła w 1987 roku, przechodząc na emeryturę. Jej praca przypadła na czasy, gdy uczelnia dopiero budowała swoją tożsamość - najpierw przy ul. Nowotki (dzisiejsza Świętojańska), później przy ul. Skłodowskiej-Curie. Choć od tamtych lat minęło wiele czasu, Jubilatka wciąż imponuje pamięcią i pogodą ducha. Podczas spotkania nie brakowało wspomnień i opowieści z dawnych lat, które z zainteresowaniem wysłuchali goście. Za jej życiową historią kryją się także trudne doświadczenia. Pani Stanisława urodziła się w 1926 roku na Podolu i jako dziecko została wywieziona wraz z rodziną na Sybir w 1940 roku. Mimo tych przeżyć zachowała optymizm i energię, które, jak sama przyznaje, są kluczem do długiego życia. Jej recepta jest prosta, ale wymowna: trzeba być aktywnym, nie zamykać się w domu i nie poddawać się zmartwieniom. Jak mówi, ważne jest, by "żyć naprawdę" - pracować, ruszać się i być wśród ludzi. Co ciekawe, tradycja związku z uczelnią trwa w rodzinie. Córka Jubilatki, Elżbieta Maliszewska, również była związana z Uniwersytetem w Białymstoku - pracowała jako specjalista w Instytucie Matematyki i od kilkunastu lat jest emerytką uczelni. To spotkanie pokazało, że za historią instytucji stoją konkretni ludzie - ich praca, doświadczenia i życiowe drogi. A takie jubileusze przypominają, jak ważne są pamięć, wdzięczność i zwykła, ludzka obecność.
Redakcja
24@bialystokonline.pl
Aktualności 13:10
Aktualności 11:00
Biznes 10:44
Sport 09:25
Kultura i Rozrywka 08:10
Biznes 08:10
Sport 08:00
Masz ciekawy temat?
Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?
Napisz do nas
Więcej informacji