Białystok Online

Sport

Adrian Siemieniec po meczu z Cracovią: Trzeba ten punkt szanować

2026.02.14 18:38
Adrian Siemieniec po meczu z Cracovią: Trzeba ten punkt szanować
Fot: Jagiellonia Białystok

Kibice, którzy w walentynkowe popołudnie wybrali się na mecz Cracovii z Jagiellonią, goli nie zobaczyli. Trener Dumy Podlasia wywalczony punkt jednak szanuje, choć jednocześnie zauważa, że to Żółto-Czerwoni przez większość spotkania kontrolowali boiskowe wydarzenia.

Najpierw groźny cios wyprowadziła Cracovia, a następnie to Jaga częściej była stroną dominującą. Ostatecznie na stadionie przy ul. Kałuży gole jednak nie padły.

- To był trudny mecz. Miał on swoje momenty. Nie patrząc za bardzo na statystyki, to dużo nam funkcjonowało. Posiadaliśmy dużo kontroli z piłką, nieźle funkcjonował też nasz pressing. Nie wykorzystaliśmy jednak sytuacji, które sobie stworzyliśmy w polu karnym. Brakowało nam po prostu gola do dobrej gry i dobrego meczu. Tak w piłce jest, że jak nie wykorzystasz swoich momentów, to potem przeciwnik dochodzi do głosu. Faktycznie końcówka taka była. Pojawiło się więcej zagrożenia ze strony Cracovii, był słupek, więc myślę, że biorąc pod uwagę cały mecz, gdyby nie ta końcówka, czułbym niedosyt, ale graliśmy z dobrym rywalem na trudnym terenie, dlatego biorąc pod uwagę końcówkę, trzeba ten punkt szanować. Zobaczymy, co on da w perspektywie całego sezonu - powiedział po wyjazdowej rywalizacji z "Pasami" Adrian Siemieniec, trener Jagiellonii.

A jaki plan miał opiekun Dumy Podlasia na sobotnią potyczkę?

- Wiedzieliśmy, że początek spotkania będzie bardzo intensywny, a Cracovia będzie chciała narzucić swój styl gry przy wsparciu trybun. Będzie chciała narzucić intensywność i mentalnie zepchnąć nas pod pole karne. Dlatego tak ważne było zachowanie spokoju, utrzymanie kontroli i pewności siebie. Tak też było. Cracovia w pierwszej akcji stworzyła sytuację z boku pola karnego, ale im dalej w las, to ten mecz się zmieniał i to my przejmowaliśmy kontrolę. Im dłużej trwała pierwsza połowa, tym wyglądaliśmy lepiej. To było bardzo dobre 45 minut, podobnie jak początek drugiej połowy. Do momentu, gdy mecz stał się graniem od jednego pola karnego do drugiego. Wtedy to trochę przypominało pojedynek bokserski bez gardy i mogło to się zakończyć bramką w którąś stronę. Mamy ostatecznie po punkcie, obie drużyny się wybroniły. Jeśli chodzi o nasz plan, chcieliśmy wyciszyć emocje na początku naszymi działaniami z piłką i sprowadzić to starcie do jakości, taktyki, powtarzalności, co w pierwszej połowie nam się udawało - oznajmił 34-latek.

Następny ligowy mecz Duma Podlasia rozegra 22 lutego w Białymstoku, a przeciwnikiem Jagi będzie Radomiak Radom. Wcześniej podopieczni Siemieńca zawalczą jednak w 1/16 finału Ligi Konferencji przeciwko Fiorentinie. Starcie z Włochami zaplanowane jest na najbliższy czwartek (19.02). Miejsce potyczki? Białostocka Chorten Arena.

Rafał Żuk

Rafał Żuk

rafal.zuk@bialystokonline.pl

Przeczytaj także
Popularne dzisiaj

Masz ciekawy temat?

Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?

Napisz do nas