POLECAMY
Blisko 6 tysięcy osób wyruszyło w sobotę (5 września) na 42. Archidiecezjalną Pieszą Pielgrzymkę Rodzin do Krypna. Pątnicy szli w deszczu, by dotrzeć do sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia. Tegoroczne wydarzenie odbyło się pod hasłem "Rodzina - domem pokoju".
Na pielgrzymi szlak wyruszyło blisko 6 tys. osób. Pątnicy szli w 35 grupach parafialnych i międzyparafialnych. Towarzyszyło im 55 kapłanów i 19 sióstr zakonnych. Po dotarciu do sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Krypnie uczestnicy wzięli udział w uroczystej Mszy św. Przed wizerunkiem Maryi powierzali Bogu swoje rodziny, małżeństwa, dzieci i młodzież, a także osobiste troski i problemy. Abp Guzdek o budowaniu rodzinnego domu W homilii metropolita białostocki mówił o tym, jak budować rodzinę, która będzie prawdziwym domem pokoju. Podkreślał, że taki dom nie musi być wolny od problemów. Najważniejsze jest to, by każdy jego członek czuł się kochany, bezpieczny i rozumiany. - Potrzebujemy domu, do którego chce się wracać. Domu, w którym można znaleźć przebaczenie, zrozumienie i bezpieczeństwo. Domu, w którym obecny jest Bóg - mówił do zgromadzonych wiernych. Abp Guzdek nawiązał do ewangelicznej przypowieści o dwóch budowniczych. Jak zaznaczył, wartość fundamentów można poznać dopiero wtedy, gdy nadchodzą trudne chwile. Choroba, zmęczenie, problemy finansowe, różnice charakterów czy konflikty mogą wystawić rodzinę na próbę. - Dlatego dziś zapytajmy o fundamenty rodzinnego domu. Na czym jest on budowany i czy przetrwa, kiedy zostanie poddany próbie? - pytał. Metropolita zwrócił również uwagę na znaczenie wzajemnej odpowiedzialności za codzienne obowiązki. Jego zdaniem nie chodzi o dokładne liczenie, kto zrobił w domu więcej, ale o poczucie, że wszyscy wspólnie odpowiadają za rodzinę. Ważne jest także włączanie dzieci w obowiązki odpowiednie do ich wieku. Według abp. Guzdka fundamentem rodzinnego pokoju powinny być Bóg, przykazania i sakramenty. Miłość wymaga natomiast codziennej troski, cierpliwości i przebaczenia. Na zakończenie arcybiskup zachęcił pielgrzymów, aby wrócili z Krypna z jednym konkretnym postanowieniem – może to być wspólna modlitwa, więcej czasu na rozmowę z małżonkiem, większa obecność w życiu dzieci czy przebaczenie osobie, z którą pozostaje się w konflikcie. Rodzina nie stanie się domem pokoju dzięki pięknym deklaracjom. Stanie się nim wtedy, gdy każdy z nas podejmie odpowiedzialność za wspólne budowanie. Niech nasze rodziny będą budowane na mocnym fundamencie miłości, wierności i uczciwości. A tą skałą jest Chrystus. Pielgrzymowali najmłodsi i najstarsi W pielgrzymce uczestniczyły osoby w każdym wieku. Wśród najstarszych pątników znalazła się 96-letnia pani Krystyna z Białegostoku. Na szlak po raz 42. wyruszył również 86-letni pan Lucjan. Były także kilkumiesięczne dzieci niesione i wiezione przez rodziców. Do pieszych pielgrzymów w Krypnie dołączyli wierni, którzy przyjechali autokarami oraz własnymi środkami transportu. Wrześniowa pielgrzymka do sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia jest największą pielgrzymką archidiecezji białostockiej. Ma rodzinny charakter i gromadzi dzieci, młodzież, rodziców, dziadków, nauczycieli oraz wychowawców, którzy u progu nowego roku szkolnego powierzają Maryi siebie i swoich najbliższych.
MZ
24@bialystokonline.pl
Turystyka 08:30
Sport 08:21
Kultura i Rozrywka 08:10
Aktualności 08:00
Biznes 07:57
Sport 2026.09.06 22:34
Sport 2026.09.06 14:00
Masz ciekawy temat?
Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?
Napisz do nas
Więcej informacji