POLECAMY
Polski rynek pracy wchodzi w kolejny kwartał z wyraźnie mieszanymi nastrojami. Z jednej strony firmy coraz częściej planują nowe rekrutacje, z drugiej część z nich przygotowuje się do redukcji zatrudnienia. Najwięcej ofert może pojawić się w hotelarstwie, gastronomii oraz sektorze IT, które ponownie stają się motorami zatrudnienia w kraju.
Z najnowszego raportu Barometr ManpowerGroup Perspektyw Zatrudnienia wynika, że od lipca do września 2026 roku około jedna trzecia firm w Polsce planuje zwiększenie zatrudnienia. Jednocześnie 18 proc. przedsiębiorstw przewiduje redukcje etatów, a niemal połowa deklaruje stabilizację i brak zmian kadrowych. Ogólna prognoza netto zatrudnienia wynosi +16 proc., co oznacza umiarkowany optymizm na rynku pracy, choć wyraźnie widoczne są różnice między branżami i regionami. Jak podkreślają autorzy raportu, firmy zatrudniają przede wszystkim w odpowiedzi na rozwój działalności, ekspansję na nowe rynki oraz rosnące znaczenie technologii, które generują zapotrzebowanie na nowe kompetencje. Największą aktywność rekrutacyjną deklarują pracodawcy z sektora hotelarstwa i gastronomii oraz branży technologii i usług IT - w obu przypadkach wskaźnik wynosi +28 proc. To właśnie te obszary ponownie stają się głównymi „silnikami” tworzenia nowych miejsc pracy. Wysoki poziom zapotrzebowania na pracowników widoczny jest również w finansach i ubezpieczeniach (+25 proc.), budownictwie i nieruchomościach (+24 proc.) oraz handlu i logistyce (+21 proc.). Nieco spokojniejsza sytuacja dotyczy usług profesjonalnych i naukowych (+18 proc.) oraz sektora informacji i komunikacji (+10 proc.).Na końcu zestawienia znajduje się sektor publiczny, ochrona zdrowia i usługi społeczne, gdzie prognoza wynosi +6 proc., co oznacza ograniczoną, ale wciąż dodatnią dynamikę zatrudnienia. Gdzie w Polsce łatwiej o pracę? Największy optymizm rekrutacyjny deklarują firmy z północy Polski (+28 proc.), a także z południowego zachodu (+20 proc.) i południa (+19 proc.). Słabiej wypada centrum (+9 proc.), wschód (+7 proc.) oraz północny zachód (+7 proc.), jednak nawet tam pracodawcy nadal sygnalizują więcej rekrutacji niż redukcji. Przedsiębiorstwa, które planują powiększanie zespołów, najczęściej wskazują rozwój działalności (46 proc.), ekspansję na nowe rynki (34. proc.) oraz postępującą cyfryzację i automatyzację (22 proc.). Coraz większe znaczenie ma też potrzeba uzupełniania wakatów i budowania bardziej zróżnicowanych zespołów. Z kolei redukcje etatów wynikają głównie z presji ekonomicznej (31 proc.), dostosowania zatrudnienia do popytu (29 proc.) oraz zmian strukturalnych na rynku (22 proc.). Część firm decyduje się też na naturalne ograniczanie liczby stanowisk poprzez nieuzupełnianie wakatów. Firmy, które nie planują zmian, najczęściej tłumaczą to stabilną sytuacją biznesową oraz tym, że obecny poziom zatrudnienia pozwala im realizować cele operacyjne bez konieczności korekt.
JK
24@bialystokonline.pl
Aktualności 12:00
Kultura i Rozrywka 11:40
Kryminalne 11:10
Praca 11:00
Biznes 10:30
Aktualności 09:47
Nauka 09:27
Masz ciekawy temat?
Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?
Napisz do nas
Więcej informacji